Paul George oficjalnie rozpoczął nowy etap swojej kariery w NBA, pojawiając się po raz pierwszy w ośrodku treningowym Boston Celtics. Doświadczony zawodnik, który trafił do Bostonu w ramach głośnej wymiany, nie krył entuzjazmu podczas wizyty.
Podczas pierwszej wizyty w obiektach treningowych, George skierował bezpośrednie słowa do fanów nowej drużyny. Dziewięciokrotny uczestnik Meczu Gwiazd podkreślił, że jest gotowy na nowe wyzwanie i zamierza w pełni zaangażować się w grę dla jednej z najbardziej utytułowanych organizacji w historii ligi. „Dam wam z siebie wszystko. To surrealistyczne. Jestem zachwycony i nie mogę doczekać się tej podróży. Czekam na moment, gdy założę tę zieleń i będę reprezentował Boston” – przyznał George w nagraniu opublikowanym w niedzielę.
Transfer George'a wywołał ogromne poruszenie w całym środowisku NBA, ponieważ Boston zdecydował się oddać w zamian Jaylena Browna, który spędził w klubie dekadę. Oprócz George'a, Celtics pozyskali w tej transakcji dwa wybory w pierwszej rundzie draftu oraz dwa w drugiej rundzie. Dla 36-letniego weterana to szansa na walkę o najwyższe cele u boku Jaysona Tatuma, po trudnym okresie spędzonym w Filadelfii, gdzie jego występy były ograniczane przez kontuzje oraz 25-meczowe zawieszenie za naruszenie programu antynarkotykowego.
Nowy rozdział po trudnym sezonie w Filadelfii
Z informacji docierających z USA wynika, że George ma wnieść do składu Celtics niezbędne doświadczenie w fazie play-off oraz wszechstronność po obu stronach parkietu. W poprzednim sezonie w barwach 76ers rozegrał jedynie 37 spotkań, notując średnio 17,3 punktu oraz 5,3 zbiórki na mecz. Mimo problemów w sezonie regularnym, pomógł drużynie dotrzeć do półfinału Konferencji Wschodniej, gdzie Filadelfia musiała uznać wyższość New York Knicks. Teraz George liczy, że jego rzut z dystansu i defensywa pozwolą Bostonowi utrzymać status głównego kandydata do mistrzostwa.
