Jakub Kiwior mógł obrać zupełnie inną drogę kariery. Zanim trafił do Serie A, Arsenalu i reprezentacji Polski, był blisko transferu do Legii Warszawa. Czesław Michniewicz znał go bardzo dobrze i chciał sprowadzić go na Łazienkowską.
Dziś taki ruch brzmi jak transfer, który z perspektywy czasu mógłby okazać się dla Legii prawdziwym strzałem w dziesiątkę.
Sebastian Staszewski ujawnił, że na przełomie 2020 i 2021 roku warszawski klub poważnie zabiegał o Kiwiora. Wówczas obrońca występował w MŠK Žilina i dopiero budował swoją pozycję w seniorskiej piłce.
– Czesław Michniewicz był blisko sprowadzenia Jakuba Kiwiora do Legii Warszawa. Niewiele do tego brakowało – przekazał Staszewski.
To właśnie osoba Michniewicza miała w tej historii duże znaczenie. Szkoleniowiec znał Kiwiora z reprezentacji Polski U-21 i dobrze wiedział, jaki potencjał ma młody defensor.
Do transferu jednak nie doszło. Latem 2021 roku Kiwior przeniósł się z Žiliny do Spezii i to właśnie we Włoszech jego kariera gwałtownie przyspieszyła. Wywalczył miejsce w Serie A, został podstawowym reprezentantem Polski, pojechał na mundial, a później trafił do Arsenalu.
W barwach londyńskiego klubu rozegrał 68 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Obecnie jest zawodnikiem FC Porto i regularnie występuje w podstawowym składzie.

