Zinédine Zidane stanął w obronie Ousmane’a Dembélé, który nie zdobył bramki w żadnym z trzech spotkań reprezentacji Francji podczas przerwy na kadrę. Selekcjoner nie zamierza go krytykować, a sam piłkarz liczy, że zrehabilituje się w poniedziałkowym meczu z Belgią.
Przed zgrupowaniem wokół Dembélé zrobiło się głośno także za sprawą jego relacji z Kylianem Mbappé. Miały się ochłodzić, a rywalizacja o tegoroczną Złotą Piłkę przeniosła się do mediów: Dembélé, laureat nagrody, odpowiedział na zaczepkę Mbappé o „wybrańcu”, a Mbappé zabiega o tegoroczną Złotą Piłkę. Piłkarz mówił też, że „nie zamierza sam się promować”, w odróżnieniu od byłego kolegi z Paris Saint-Germain, który w wypowiedziach medialnych podkreśla swoje szanse.
Zidane wyjaśnia rolę napastnika
Na boisku Dembélé nie przełożył dotąd swojej gry na gole, choć występuje na preferowanej pozycji numer dziewięć. W pierwszym meczu ery Zidane’a Francja pokonała Turcję 1:0, a Mbappé grał na lewej stronie. Napastnik Realu Madryt doznał w tym spotkaniu kontuzji i opuścił zgrupowanie.
Nieobecność Mbappé, najlepszego strzelca w historii reprezentacji Francji, nie sprawiła jednak, że Dembélé uniknął krytyki. Zidane szybko odparł te głosy, przekonując przed meczem z Belgią, że ruchliwość zawodnika i jego skłonność do opuszczania nominalnej pozycji są atutami zespołu. Dembélé został też mianowany jednym z trzech wicekapitanów Francji, obok Adriena Rabiota i Jules’a Koundégo; opaskę przejął po zejściu Mbappé w meczu z Turcją.
„W PSG jest lepszy, a tutaj jaki jest? Ousmane jest Ousmane’em. Dużo się rusza, «gubi» swoją pozycję i właśnie to nas interesuje. Nie mam żadnego powodu, by go krytykować” — powiedział Zidane. Dodał, że Dembélé zachowuje spokój po występie przeciwko Włochom i liczy na to, że zrehabilituje się w spotkaniu z Belgią, które kończy przedłużoną przerwę reprezentacyjną.
