To będzie bolesna kara? Pierwsza taka sytuacja w Wiśle Kraków!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
21 kwietnia 2026 19:00
To będzie bolesna kara? Pierwsza taka sytuacja w Wiśle Kraków!

Użytkownik portalu X opublikował nieoficjalną informację, która chwilę później znalazła potwierdzenie w rzeczywistości. Prezes Wisły Kraków zareagował natychmiast – grozi zakazem stadionowym, dochodzeniem oraz „banem” w mediach społecznościowych.

Wszystko zaczęło się po wpisie użytkownika o pseudonimie @milosz_____ na platformie X. Internauta opublikował informację o wejściu brytyjskiej sieci JD Sports do grona sponsorów Białej Gwiazdy, zanim klub oficjalnie sfinalizował komunikację w tej sprawie. Gdy autor wpisu, w tonie żartobliwym, zapytał prezesa o możliwość zarezerwowania dla niego jednej koszulki meczowej, doczekał się stanowczej riposty.

Jarosław Królewski zareagował na to działanie niezwykle restrykcyjnie, sugerując, że takie zachowanie niweczy wysiłek wielu zaangażowanych w projekt osób. 

„Można liczyć na zakaz stadionowy, bloka i dochodzenie – co trzeba mieć w głowie aby psuć pracę kilku zespołów” – napisał prezes krakowskiego klubu w mediach społecznościowych, dając jasno do zrozumienia, że nie ma zgody na podobne wycieki informacji.

REKLAMA

Nawiązanie współpracy z prestiżową marką JD Sports stało się faktem. Brytyjska sieć sklepów sportowych zajmie eksponowane miejsce na rękawkach trykotów krakowskiej drużyny. Nowy, zagraniczny partner handlowy zastąpi w dotychczasowej strukturze ekspozycji logotyp stowarzyszenia Socios Wisła, co ma stanowić potwierdzenie silnej pozycji klubu na rynku.

Dla Wiślaków pojawienie się tak znaczącego podmiotu w portfolio sponsorskim jest istotnym krokiem w rozwoju komercyjnym. Jednak sposób, w jaki informacja ta przedostała się do opinii publicznej, prawdopodobnie jeszcze długo będzie komentowana. 

Jeżeli rzeczywiście w wyniku zapowiadanego dochodzenia dojdzie do nałożenia zakazu stadionowego na autora wycieku informacji, będzie to pierwsza taka sytuacja w wieloletniej historii Wisły Kraków. 

Obrazek

Autor całego zamieszania usunął już swój pierwotny wpis i jednocześnie zdecydował się na komentarz:

„Tweet usunięty, jesli odbieracie to za psucie pracy to przepraszam. nie miałem tego na celu, zwykły post ot taki jakich było sporo wczoraj. po prostu przypadkowo trafiłem w prawdziwego sponsora.” [Pisownia oryginalna – red.]

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!