Tajna broń Piasta w końcówce sezonu? Trener nie ma wątpliwości!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
28 kwietnia 2026 15:29
Tajna broń Piasta w końcówce sezonu? Trener nie ma wątpliwości!
Piast Gliwice

W końcówce sezonu, gdy presja terminarza potrafi rozkładać drużyny od środka, Piast Gliwice zdaje się czerpać siłę właśnie z trudności — a trener Daniel Myśliwiec nie ma wątpliwości, co stoi za tą odpornością.

Daniel Myśliwiec zapytany wprost, czy Piast jest już silny mentalnie, odpowiedział bez chwili wahania:

„Tak, tu odpowiadam bez zastanowienia. Po 20 meczach ligowych widzę duży potencjał mentalny". 

Słowa trenera nie są tylko konferencyjną kurtuazją — ilustruje je konkretny przykład. Gdy Piast grał w Gdańsku przez 70 minut w dziesiątkę, wywalczył punkt tam, gdzie nie potrafiły tego zrobić ani Pogoń Szczecin, ani Korona Kielce, ani Jagiellonia. W kontekście walki o ligowy byt takie momenty mają wagę nieproporcjonalną do liczby zdobytych oczek.

Znamienna jest też scena z ósmej minuty meczu z Arką: nieudany rzut karny Patryka Dziczka, a zamiast kryzysu — natychmiastowa reakcja kolegów i gest wsparcia. Zaledwie kilkadziesiąt minut później zespół wygrywał już 4:1. Myśliwiec sformułował to z charakterystycznym dla siebie spokojem: 

„Wychodzę z założenia, że jeśli Patryk marnuje karny, to znaczy, że drużyna wygrywa".

Szkoleniowiec Gliwiczan nie buduje jednak obrazu zespołu, który zawsze działał bez zarzutu. Po dwóch niedawnych porażkach coś, jak sam przyznał, „weszło między nich" — drużyna straciła czujność w momencie dobrej formy, a reakcja na niepowodzenia była, jego zdaniem, „mało drużynowa". Co więcej, Myśliwiec wziął część odpowiedzialności na siebie: 

„Przegapiłem wtedy sygnały, że to moment na scalenie, a nie dokładanie nowych elementów".

To przejście od tamtego kryzysu do obecnej postawy jest być może najważniejszym kapitałem Piasta przed ostatnimi czterema kolejkami. 

„Im trudniejsze zadanie, tym bardziej ta ekipa się jednoczy" — powiedział trener, a hasło „pokora i praca" wybrzmiało jako warunek, nie slogan.

 Już 1 maja czeka Gliwiczan kolejna próba — starcie z Koroną Kielce, która w równie trudnym położeniu tabeli potrzebuje punktów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!