Real Madryt oficjalnie włączył się do wyścigu o podpis Yana Diomande. Hiszpański klub prowadzi już bezpośrednie rozmowy z RB Lipsk w sprawie pozyskania utalentowanego skrzydłowego. 19-latek, który trafił do Niemiec zaledwie rok temu z Leganes, stał się jednym z najbardziej pożądanych zawodników na rynku transferowym.
Sytuacja jest jednak skomplikowana, ponieważ poważne zainteresowanie reprezentantem Wybrzeża Kości Słoniowej wykazuje także Paris Saint-Germain. Choć sam piłkarz miał wcześniej wskazywać Paryż jako swój preferowany kierunek, mistrzowie Francji nie zaoferowali dotychczas kwoty, która satysfakcjonowałaby włodarzy z Lipska. Niemiecki klub wycenia swoją perłę na około 130 milionów euro.
„Naszą jasną intencją jest to, aby Yan Diomande grał w RB Lipsk w przyszłym roku” – zadeklarował Marcel Schafer, dyrektor sportowy klubu. Mimo tych zapowiedzi, Real Madryt aktywnie sonduje rynek pod kątem wzmocnienia prawego skrzydła, szczególnie w obliczu niepewnej przyszłości Brahima Diaza. Warto przypomnieć, że wcześniej ofertę opiewającą na blisko 100 milionów euro za Diomande składał Liverpool, jednak została ona odrzucona.
Dla Realu Madryt, prowadzonego przez Jose Mourinho, byłby to kolejny głośny ruch w tym oknie transferowym. Klub z Santiago Bernabeu zdążył już zakontraktować takich graczy jak Bernardo Silva czy Ibrahima Konate, a teraz rzuca wyzwanie PSG w walce o jeden z największych talentów młodego pokolenia.
