Manchester City rozważa sensacyjny ruch na rynku transferowym i przygotowuje ofertę za Federico Valverde. Jak donosi Fichajes, angielska ekipa jest gotowa zapłacić Realowi Madryt aż 100 milionów euro za 27-letniego pomocnika. Choć Urugwajczyk do tej pory nie wykazywał chęci opuszczenia stolicy Hiszpanii, jego sytuacja może ulec zmianie pod wodzą nowego trenera Królewskich.
W Manchesterze City trwa wielka przebudowa po tym, jak Enzo Maresca zastąpił na stanowisku menedżera legendarniego Pepa Guardiolę. Po odejściu Bernardo Silvy, któremu wygasł kontrakt, priorytetem stało się wzmocnienie środka pola. Klub sprowadził już Elliota Andersona, ale Maresca chce budować długofalowy projekt w oparciu o zawodników najwyższej klasy. Valverde, mający umowę z Realem do 2029 roku, idealnie wpisuje się w tę wizję jako wszechstronny lider drugiej linii.
Jose Mourinho zmieni hierarchię w Madrycie?
Przyszłość Valverde w Madrycie zależy w dużej mierze od decyzji Jose Mourinho. Portugalczyk może wprowadzić nowy styl gry i przebudować kadrę, co stawia znak zapytania przy statusie Urugwajczyka. Pojawiają się doniesienia, że Mourinho chciałby stworzyć duet w środku pola złożony z Aureliena Tchouameniego, który niedawno podpisał nową umowę, oraz Alexisa Mac Allistera. Jeśli Real zdecyduje się na taki krok, Valverde może otrzymać zielone światło na transfer do Premier League.
Sytuację w Manchesterze City komplikują dodatkowo niepewne losy Rodriego. Rozmowy w sprawie jego nowego kontraktu zostały przerwane przez mistrzostwa świata i choć oczekuje się ich wznowienia, Maresca musi zabezpieczyć przyszłość zespołu. Oferta opiewająca na 100 milionów euro ma być testem determinacji władz Realu Madryt, które dotychczas nie brały pod uwagę sprzedaży swojego kluczowego zawodnika w tym oknie transferowym.
