Szokujące wyznanie szefa Nantes. Wziął na siebie całą winę za katastrofę

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
25 czerwca 2026 23:35
Szokujące wyznanie szefa Nantes. Wziął na siebie całą winę za katastrofę
Źródło: getfootballnewsfrance.com

FC Nantes przechodzi przez najtrudniejszy moment w najnowszej historii po spadku do Ligue 2. Franck Kita, dyrektor generalny i syn właściciela Waldemara Kity, przerwał milczenie przed startem przygotowań do nowego sezonu.

Sytuacja w klubie jest napięta, zwłaszcza po skandalicznym zakończeniu ostatnich rozgrywek. Ostatni mecz sezonu został przerwany już w pierwszej połowie, gdy wściekli kibice wtargnęli na murawę, nie mogąc pogodzić się z degradacją. Franck Kita podczas spotkania z mediami nie szukał wymówek i wziął całą odpowiedzialność na swoje barki. Przyznał, że to on stoi za decyzjami, które doprowadziły zespół do sportowej katastrofy i utraty miejsca w elicie francuskiego futbolu.

Wstrząsające słowa dyrektora o upadku Nantes

„Kiedy wygrywamy, to dzięki wszystkim; kiedy przegrywamy, biorę na siebie pełną odpowiedzialność. Jestem szefem, jestem właścicielem klubu, to ja jestem winny, przede wszystkim. Jestem jedynym winnym” – zadeklarował stanowczo Franck Kita. Te mocne słowa mają uciąć spekulacje dotyczące podziału winy za fatalny rok. Kita podkreślił, że w pełni akceptuje konsekwencje wypadnięcia z ligi, co jest jego pierwszą publiczną wypowiedzią od momentu oficjalnego spadku do Ligue 2.

Głównym powodem porażki był brak stabilizacji, co potwierdzają liczby. Nantes w ciągu jednego sezonu zatrudniło aż trzech trenerów, kończąc zmagania z Vahidem Halilhodziciem na ławce. Kita zauważył, że radykalne zmiany kadrowe i szkoleniowe zburzyły punkty odniesienia dla zawodników. „Nie postawiliśmy nikogo w dobrych warunkach, w odpowiednim kontekście i dlatego według mnie spadliśmy” – ocenił dyrektor. Teraz misję ratunkową powierzono Michelowi Der Zakarianowi, który wraca do klubu po raz trzeci.

Nowy szkoleniowiec nie ma złudzeń co do skali wyzwania, jakie przed nim stoi. Der Zakarian zauważył, że Ligue 2 to niezwykle trudne rozgrywki, w których każdy rywal będzie chciał pokonać Nantes. Statystyki są nieubłagane – w poprzednim roku żadna z drużyn, która spadła z Ligue 1, nie zdołała wrócić do elity już po pierwszym sezonie. Klub z Nantes czeka więc długa i wyboista droga do odzyskania dawnego blasku.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!