Wimbledon stoi w obliczu bezprecedensowego buntu zawodników, którzy mimo rekordowej puli nagród nie zamierzają odpuścić walki o swoje prawa. Iga Świątek, Aryna Sabalenka oraz Jannik Sinner zdecydowali się na drastyczne ograniczenie kontaktów z mediami, co ma być jasnym sygnałem dla organizatorów.
Konflikt zaostrzył się tuż przed startem turnieju, gdy ogłoszono, że konferencje prasowe zostaną skrócone do zaledwie 15 minut. Liczba ta nie jest przypadkowa, ponieważ gracze domagają się 15-procentowego udziału w przychodach turnieju. Obecnie, mimo zwiększenia puli nagród o 20 procent do rekordowych 64,2 mln funtów, wskaźnik ten wynosi jedynie 14,4 procent. Tenisiści czują, że ich postulaty są ignorowane, choć to oni tworzą widowisko przyciągające miliony przed ekrany.
Organizatorzy są rozczarowani postawą tenisistów
Władze All England Club nie kryją irytacji taką formą nacisku, podkreślając, że inwestują setki milionów funtów w infrastrukturę i zaplecze dla zawodników. Rzecznik turnieju przyznał wprost: „Jesteśmy zaskoczeni i rozczarowani tym działaniem. Wimbledon stawia graczy w centrum wszystkich naszych decyzji i co roku znacząco w nich inwestujemy”. Zdaniem organizatorów, surowe wyliczenia procentowe nie oddają realnych nakładów ponoszonych na rozwój dyscypliny.
Atmosfera gęstnieje, a w kuluarach coraz głośniej mówi się o ostatecznym rozwiązaniu. Aryna Sabalenka, liderka rankingu WTA, otwarcie wspomniała o możliwości bojkotu wielkoszlemowych imprez w przyszłości. „Myślę, że w pewnym momencie zbojkotujemy turniej. Czuję, że to będzie jedyny sposób, aby walczyć o nasze prawa. Bez nas nie byłoby turnieju i nie byłoby tej rozrywki” – stwierdziła stanowczo Białorusinka. Podobne zdanie wyrażają Coco Gauff oraz Jannik Sinner, co stawia przyszłość największych imprez pod znakiem zapytania.
Frustrację organizatorów pogłębia fakt, że Wimbledon jako instytucja non-profit reinwestuje wszystkie zyski w sport. Przewodnicząca klubu, Debbie Jevans, zaznaczyła, że przychody nie uwzględniają ogromnych kosztów modernizacji obiektów. Mimo napięć, turniej rozpocznie się zgodnie z planem w poniedziałek 29 czerwca, a tytułów bronić będą Iga Świątek oraz Jannik Sinner.
