Jannik Sinner obronił tytuł na trawiastych kortach Wimbledonu, pokonując w finale Alexandra Zvereva, ale styl tego zwycięstwa wywołał niespodziewaną dyskusję. Patrick Mouratoglou, były trener Sereny Williams, postawił odważną tezę dotyczącą formy lidera rankingu. Według niego Włoch wygrał turniej wielkoszlemowy, będąc daleki od swojej optymalnej dyspozycji.
Analiza Mouratoglou jest bezlitosna dla rywali Sinnera, ponieważ sugeruje, że obecny numer jeden na świecie posiada ogromne rezerwy. Francuski szkoleniowiec zauważył, że po bolesnej porażce w Paryżu, gdzie Sinner uległ Juanowi Manuelowi Cerundolo mimo ogromnej przewagi, tenisista stracił pewność siebie. Na londyńskiej trawie miał prezentować zaledwie ułamek swojego potencjału, co i tak wystarczyło do końcowego sukcesu i pokonania Novaka Djokovicia w półfinale.
Analiza słabych punktów mistrza
Mouratoglou wskazał na konkretne elementy gry, które w jego ocenie funkcjonowały znacznie gorzej niż w poprzednich miesiącach. Sinner miał problemy z forhendem, rzadziej przejmował inicjatywę na korcie i słabiej returnował. Mimo to, statystyki Włocha w 2026 roku są porażające: wygrał pięć turniejów rangi Masters 1000 i dołożył do tego kolejny wielkoszlemowy skalp, legitymując się bilansem 44 zwycięstw przy zaledwie 3 porażkach.
„To nie był Jannik w swojej najlepszej formie. Jeśli porównamy jego poziom na Wimbledonie do standardu, jaki osiągnął w poprzednich miesiącach, powiedziałbym, że wygrał turniej na poziomie około 65 do 70 procent swoich możliwości” – ocenił Mouratoglou. Ekspert dodał, że świadomość wygrywania najważniejszych trofeów przy tak niskiej dyspozycji będzie dla Włocha niezwykle cenna w kontekście budowania dalszej dominacji w światowym tenisie.
