Randal Kolo Muani wraca do Paris Saint-Germain po skomplikowanym okresie w Londynie. Jak donoszą media, 27-letni napastnik nie zagrzeje jednak miejsca w stolicy Francji i prawdopodobnie opuści Parc des Princes jeszcze przed startem nowego sezonu.
Pobyt Francuza w Tottenhamie okazał się kompletnym rozczarowaniem. Kolo Muani w 30 występach w Premier League zdołał zdobyć zaledwie jedną bramkę, co przesądziło o tym, że angielska drużyna nie zdecydowała się na transfer definitywny. Fatalna skuteczność miała też swoje konsekwencje reprezentacyjne, ponieważ zawodnik został pominięty przez Didiera Deschampsa przy powołaniach na mistrzostwa świata. Teraz piłkarz szuka ratunku w miejscu, które zna najlepiej z poprzednich rozgrywek.
Trudne negocjacje Juventusu z PSG
Juventus wykazuje największe zainteresowanie sprowadzeniem napastnika, który w barwach turyńskiego klubu prezentował się znacznie lepiej niż w Anglii. Podczas wypożyczenia w drugiej połowie poprzedniego sezonu Kolo Muani strzelił dla włoskiego zespołu 10 goli w 22 meczach. Mimo udanej przeszłości w Turynie, transakcja stoi pod znakiem zapytania. Kluby nie wypracowały jeszcze porozumienia finansowego, a Juventus musi najpierw dogadać się z paryżanami, zanim przejdzie do ustalania warunków kontraktu indywidualnego z samym zawodnikiem.
Sytuacja jest dynamiczna, ale według raportów Foot Mercato, odejście napastnika z Paryża nie jest jeszcze przesądzone w najbliższych dniach. PSG twardo negocjuje warunki sprzedaży, a Juventus szuka sposobu na sfinalizowanie transakcji. Kolo Muani ma ważny kontrakt z francuskim klubem, jednak obie strony wiedzą, że ponowne wypożyczenie lub transfer definitywny jest najlepszym rozwiązaniem po nieudanym epizodzie w Tottenhamie. Napastnik czeka na zielone światło, by wrócić do Serie A.
