Marsylia huczy od plotek po skandalicznym zachowaniu zawodników w ośrodku treningowym. Pierre-Emerick Aubameyang ma być jednym z liderów grupy, która doprowadziła do zniszczeń w klubowych pomieszczeniach. Jak donosi Foot Mercato, incydent miał miejsce w czwartek wieczorem.
Piłkarze przebywali w ośrodku na przymusowym zgrupowaniu nałożonym przez władze klubu. Gdy ogłoszono koniec izolacji, zawodnicy zorganizowali improwizowaną imprezę, która szybko wymknęła się spod kontroli. Uczestnicy wydarzenia wywracali pokoje do góry nogami i przesuwali łóżka, zostawiając po sobie ogromny nieład. Najpoważniejszym aktem wandalizmu było opróżnienie gaśnicy wewnątrz pokoju należącego do jednego z oficjeli klubu. Pracownicy bazy treningowej są wstrząśnięci skalą zniszczeń i postawą profesjonalnych sportowców.
Atmosfera jak na obozie przetrwania
Świadkowie zdarzenia opisują zachowanie graczy jako skrajnie nieodpowiedzialne. Wewnętrzne źródła twierdzą, że atmosfera w ośrodku przypominała letni obóz dla młodzieży, a nie miejsce pracy zawodowej drużyny piłkarskiej. Członkowie personelu obecni na miejscu nie kryją szoku z powodu braku dyscypliny u gwiazd zespołu. Klub na razie nie wydał oficjalnego komunikatu w sprawie ewentualnych kar dla Pierre-Emericka Aubameyanga i pozostałych uczestników nocnego zajścia, które zrujnowało mienie Marsylii.
