Atmosfera przed ćwierćfinałowym starciem Belgii z USA na mistrzostwach świata 2026 osiągnęła temperaturę wrzenia. Wszystko za sprawą decyzji FIFA, która postanowiła anulować zawieszenie kluczowego napastnika Amerykanów, Folarina Baloguna. Decyzja ta wywołała furię w obozie „Czerwonych Diabłów”, a selekcjoner Rudi Garcia nie gryzł się w język podczas spotkania z dziennikarzami.
“We’re not defending the national team or federation, we are defending football and integrity”. https://t.co/3sBumUa7Tx
Szkoleniowiec Belgów w prześmiewczy sposób odniósł się do daty ogłoszenia tego werdyktu, sugerując, że federacja ośmiesza dyscyplinę. „Nie wiedziałem, że na mistrzostwach świata i w FIFA 5 lipca to tak naprawdę 1 kwietnia. To jest Prima Aprilis” – wypalił Garcia, nie kryjąc zażenowania obrotem spraw.
Belgijski trener podkreślił, że jego oburzenie nie wynika jedynie z interesu własnej drużyny, ale z troski o zasady panujące w sporcie. „Nie bronimy reprezentacji ani federacji, bronimy futbolu i integralności” – dodał selekcjoner. To kolejna kontrowersja wokół Garcii w ostatnich dniach, po tym jak musiał tłumaczyć się ze swoich słów wypowiedzianych po dramatycznym meczu z Senegalem w 1/8 finału.
