Raków Częstochowa szuka wzmocnień ofensywy i wygląda na to, że znalazł ciekawy cel na skrzydle. Jak podaje szwedzki „Expressen", a za nim kolejne tamtejsze media, klub spod Jasnej Góry jest zdeterminowany, by tego lata ściągnąć Oskara Falleniusa z Djurgårdens IF. Pierwszy kontakt między stronami miał już zostać nawiązany.
Kim jest Oskar Fallenius? To 24-letni prawy napastnik, mogący grać także jako prawy pomocnik. Urodzony w Nynäshamn, prawonożny, mierzący 181 cm Szwed jest wychowankiem Brommapojkarny, a w swojej karierze zdążył już zaliczyć epizod poza granicami kraju. Największy sukces w CV to mistrzostwo Danii (Superligaen 2020/21) wywalczone w barwach Bröndby IF. Później był jeszcze m.in. wypożyczany do norweskiego IK Start, aż w lutym 2023 roku trafił do Djurgården, gdzie występuje do dziś.
Ze sztokholmskim klubem wiąże go umowa ważna do 31 grudnia 2026 roku — a więc wygasająca już za pół roku. To okoliczność kluczowa dla całej układanki: zawodnik na ostatniej prostej kontraktu zawsze jest tańszy, a klub sprzedający staje pod presją, by zarobić na nim, zanim będzie mógł odejść za darmo. Djurgården — jak informują szwedzkie źródła — o zainteresowaniu Rakowa wie już od jakiegoś czasu. Do finalizacji potrzebne jest jednak porozumienie w sprawie kwoty odstępnego.
Wartość rynkowa Falleniusa według Transfermarkt to obecnie 400 tys. euro.
I tu pojawia się największy znak zapytania nad tym transferem. W trwającym sezonie Allsvenskan Fallenius nie jest podstawowym wyborem trenera Djurgården. Dotychczas uzbierał zaledwie garść występów, w których nie zdobył gola, zanotował jedną asystę i spędził na boisku około 215 minut. Statystyki udziału mówią same za siebie — w wyjściowej jedenastce pojawiał się w około jednej trzeciej spotkań, a jego udział w rozegranych minutach to niespełna 30 procent.
Dla Rakowa to argument o dwóch ostrzach. Z jednej strony niska pozycja w hierarchii i wygasający kontrakt oznaczają realną szansę na sprowadzenie technicznego skrzydłowego za rozsądne pieniądze. Z drugiej — to zawodnik, który od dłuższego czasu nie gra regularnie na najwyższym poziomie i którego forma wymaga odbudowy.
Ruch wpisuje się w szerszą przebudowę drużyny prowadzonej dziś przez Dawida Kroczka. Medaliki w tym oknie już sprzedały Leonarda Rochę do japońskiego JEF United (za około 1,1 mln euro) oraz oddały Ariela Mosóra do Korony Kielce. Fallenius byłby więc jednym z kilku kandydatów do odświeżenia linii ataku.
Co istotne, Raków nie jest jedynym klubem, który miałby monitorować sytuację Szweda. W jego kontekście przewijały się także Glasgow Rangers oraz VfL Wolfsburg, co — jeśli zainteresowanie tych klubów jest realne — mogłoby windować cenę i utrudnić negocjacje polskiemu klubowi.

