Jedna z bardziej problematycznych spraw kadrowych Legii Warszawa jest bliska rozwiązania. Claude Gonçalves, który od miesięcy pozostawał poza realnymi planami pierwszej drużyny, ma kontynuować karierę w NK Maribor.
Według Piotra Kamienieckiego transfer Portugalczyka do Słowenii jest już na ostatniej prostej. Dla Legii byłaby to istotna decyzja nie tylko sportowo, ale przede wszystkim finansowo, ponieważ 32-letni pomocnik należy do zawodników z wysokim kontraktem.
Gonçalves ma umowę z Legią ważną do 30 czerwca 2027 roku, ale jego pozycja w klubie od dawna była słaba. Po przyjściu Marka Papszuna stało się jasne, że pomocnik nie będzie odgrywał znaczącej roli w zespole. W praktyce oznaczało to kilka miesięcy oczekiwania na rozwiązanie sytuacji.
Maribor szuka wzmocnienia środka pola, a nazwisko Portugalczyka pojawiało się w wypowiedziach dyrektora sportowego klubu Zlatko Zahovicia. Działacz podkreślał, że Słoweńcy rozglądają się za zawodnikiem typu box-to-box i wskazywał Gonçalvesa jako jedną z interesujących opcji.
Portugalczyk trafił do Warszawy latem 2024 roku z Łudogorca Razgrad. W Legii nie zdołał jednak zbudować pozycji, jakiej można było oczekiwać po piłkarzu z takim doświadczeniem. W PKO BP Ekstraklasie rozegrał 27 spotkań, zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty.

