Borussia Dortmund oraz PSV Eindhoven wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Mikeya Moore'a, 18-letniego atakującego Tottenhamu. Jak donoszą media, londyński klub podjął już decyzję o ponownym wypożyczeniu swojego talentu.
Młody Anglik ma za sobą przełomowy czas. Choć debiutował u Ange Postecoglou w sezonie, gdy Tottenham wygrał Ligę Europy, to prawdziwe doświadczenie zebrał w Rangersach. W barwach ekipy z Ibrox rozegrał aż 47 meczów, strzelając siedem goli i notując cztery asysty. Szkoci chcieli zatrzymać go u siebie, a sam zawodnik był otwarty na taki scenariusz, jednak zmiana trenera w Glasgow całkowicie odmieniła sytuację. Teraz Moore musi szukać nowego miejsca do rozwoju, bo nie znajduje się w planach De Zerbiego na nadchodzące rozgrywki.
Niemiecka droga do wielkiej kariery
Borussia Dortmund widzi w Moore’u kolejnego gracza, który może pójść śladami Jadona Sancho czy Jude’a Bellinghama. Niemcy już wcześniej starali się o nastolatka, zanim ten podpisał profesjonalny kontrakt w Londynie. Teraz rozważają ofertę wypożyczenia, choć kością niezgody może być opcja wykupu. Tottenham twardo stoi przy swoim i nie chce definitywnej sprzedaży, chroniąc zawodnika umową obowiązującą aż do 2030 roku. W Dortmundzie wierzą jednak, że ich renoma w szlifowaniu angielskich talentów przekona władze Spurs do ustępstw.
Do gry włącza się także PSV Eindhoven, które liczy na dobre relacje z klubem z północnego Londynu. Holendrzy, podobnie jak Borussia, naciskają na zawarcie w umowie klauzuli wykupu, co dla Tottenhamu jest obecnie propozycją nie do zaakceptowania. Władze Spurs traktują 18-latka jako kluczowy element przyszłości i chcą mieć pełną kontrolę nad jego losem. Jeśli jednak na stole pojawi się oferta nie do odrzucenia, stanowisko londyńczyków może ulec zmianie, co tylko podgrzewa atmosferę wokół letniego transferu.
