Hellebrand tłumaczy głośny transfer. Dlaczego nie został w Górniku Zabrze?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
6 lipca 2026 13:34
Hellebrand tłumaczy głośny transfer. Dlaczego nie został w Górniku Zabrze?
Fot.: BB

Patrik Hellebrand po raz pierwszy szerzej odniósł się do transferu z Górnika Zabrze do Korony Kielce. Ruch Czecha był jednym z największych zaskoczeń letniego okna w Ekstraklasie, bo pomocnik zamienił wicemistrza Polski na zespół, który poprzedni sezon zakończył w środku tabeli.

W poniedziałkowym wydaniu „Przeglądu Sportowego” Hellebrand podkreśla, że jego odejście z Zabrza nie było spontaniczną decyzją.

– To nie tak, że nagle pojawiła się oferta Korony i odszedłem z Górnika. Już po ostatnim meczu ubiegłego sezonu wiedziałem, że zmiana klubu będzie dla mnie najlepszym wyborem – powiedział.

REKLAMA

Przenosiny 26-letniego pomocnika odbiły się szerokim echem nie tylko ze względu na zaskakujący kierunek. Korona zdecydowała się aktywować klauzulę odstępnego zapisaną w kontrakcie zawodnika i zapłaciła za niego 1,7 mln euro. To najwyższy transfer w historii kieleckiego klubu.

Hellebrand zdradził również, co przekonało go do wyboru Korony.

– Szybko poczułem, że w Koronie pracują bardzo dobrzy ludzie. Tacy, którzy rozumieją drugą osobę i w pierwszej kolejności patrzą na ciebie jak na człowieka, dopiero później jak na piłkarza. To miało znaczenie i tym też Korona mnie przekonała – przyznał.

Czeski pomocnik odniósł się także do pracy z nowym szkoleniowcem. Jak stwierdził, Jacek Zieliński pod wieloma względami przypomina mu Jana Urbana, z którym współpracował wcześniej w Górniku.

– Trener Zieliński trochę przypomina mi Jana Urbana. Najbardziej cieszę się z tego, jak wiele dobrego widzę w trenerze jako człowieku. W piłce nożnej nie zawsze spotyka się osoby, które potrafią stworzyć tak dobrą atmosferę, rozmawiać z innymi oraz interesować się nimi poza samym futbolem – ocenił.

Nie zabrakło również odniesienia do reakcji kibiców Górnika, którzy po ogłoszeniu transferu nie kryli rozczarowania.

– Kibice w Zabrzu mają prawo być na mnie źli, patrzą na sytuację wyłącznie z perspektywy kibica i to jest w porządku. Zrobiliby wszystko dla swojego klubu i właśnie za to ich szanuję. Chcę podkreślić, że nie zmienia to mojego podejścia do Górnika – ten klub zawsze będzie bliski mojemu sercu – podkreślił.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!