Simeone chciał mistrza świata, ale klub mówi „nie”. Zaskakujący zwrot akcji w Madrycie

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
26 marca 2026 00:34
Simeone chciał mistrza świata, ale klub mówi „nie”. Zaskakujący zwrot akcji w Madrycie
Źródło: football-espana.net

Atletico Madryt szykuje się do wielkiej przebudowy składu w 2026 roku, ale na liście życzeń Diego Simeone doszło do nagłego skreślenia głośnego nazwiska. Cristian Romero z Tottenhamu, który miał być nowym filarem defensywy, oddala się od przeprowadzki do stolicy Hiszpanii. Jak donoszą media, władze klubu mają poważne wątpliwości dotyczące tej transakcji.

Finansowa bariera nie do przejścia

Głównym problemem w negocjacjach z Tottenhamem są pieniądze. Londyńczycy oczekują za swojego obrońcę kwoty przekraczającej 50 mln euro, co dla Atletico jest sumą nieakceptowalną. Działacze z Madrytu wyceniają 27-letniego Argentyńczyka na maksymalnie 30 mln euro. Przy trzech latach kontraktu zawodnika z angielskim klubem, szanse na porozumienie drastycznie spadają, zwłaszcza że budżet musi wystarczyć na wzmocnienie kilku innych pozycji w zespole.

Zmiana nastawienia wynika również z nowej polityki transferowej, którą forsuje dyrektor sportowy Mateu Alemany. Sukces sprowadzenia Marca Pubilla sprawił, że klub woli inwestować w młode hiszpańskie talenty zamiast w drogie, zagraniczne gwiazdy. Na celowniku znalazł się już Pau Navarro z Villarrealu, który idealnie wpisuje się w nową wizję budowania drużyny. Romero, mimo statusu mistrza świata z 2022 roku, przestaje być priorytetem.

Sytuacja w obronie Atletico jest napięta, bo z klubem mogą pożegnać się Jose Maria Gimenez oraz Clement Lenglet. Gimenez rozważa odejście po 13 latach gry w Madrycie, a Lenglet może opuścić zespół zaledwie rok po transferze z Barcelony. Mimo że Romero wydawał się idealnym następcą i pasował do argentyńskiej kolonii w szatni Simeone, finanse i nowa strategia klubu biorą górę nad sportowymi marzeniami trenera.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!