Niemiecki klub z najwyższej klasy rozgrywkowej oficjalnie zapytał o dostępność Arne Slota. Holenderski menedżer Liverpoolu znajduje się pod ogromną presją, a jego przyszłość na Anfield od miesięcy stoi pod znakiem zapytania. Jak donosi Soccernews, przedstawiciele z Bundesligi wykonali już pierwszy krok w stronę zatrudnienia 47-letniego szkoleniowca.
Sytuacja Slota w Anglii zmieniła się drastycznie w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Choć Holender zaliczył wejście smoka i w swoim debiutanckim sezonie po zastąpieniu Jurgena Kloppa poprowadził Liverpool do tytułu mistrza Premier League, obecne rozgrywki są pasmem rozczarowań. Zarząd klubu wydał latem fortunę, przeznaczając blisko 500 milionów euro na wzmocnienia składu, jednak inwestycja ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów na boisku.
Kryzys na Anfield i niemiecka oferta
Statystyki Liverpoolu w tym sezonie budzą niepokój kibiców i władz klubu. Zespół przegrał aż 15 z 47 rozegranych spotkań, wygrywając zaledwie 25 razy. Drużyna wypadła już z wyścigu o mistrzostwo Anglii, a jedyną szansą na uratowanie posady przez Slota jest triumf w Lidze Mistrzów lub Pucharze Anglii. Brak jakiegokolwiek trofeum na koniec kampanii prawdopodobnie zakończy się zwolnieniem byłego trenera Feyenoordu, co chcą wykorzystać Niemcy.
Choć nazwa zainteresowanego klubu z Bundesligi nie została jeszcze ujawniona, spekulacje wskazują na Bayern Monachium. Taki scenariusz jest możliwy, jeśli Vincent Kompany zdecyduje się na powrót do Manchesteru City w roli następcy Pepa Guardioli. Niemcy wykazują dużą determinację, by sprowadzić Slota, który mimo obecnych problemów wciąż cieszy się renomą wypracowaną w Eredivisie oraz podczas pierwszego roku pracy na Merseyside.
