Real Madryt wyrasta na głównego gracza w wyścigu o podpis Kobbiego Mainoo, 21-letniego pomocnika Manchesteru United. Jak donoszą hiszpańskie media, klub z Madrytu widzi w Angliku idealne rozwiązanie swoich problemów w środku pola.
Władze Realu Madryt zidentyfikowały Mainoo jako jednego z najbardziej wyróżniających się młodych pomocników w Europie. Mimo że klub zrezygnował z walki o Enzo Fernandeza, poszukiwania długoterminowego następcy dla starzejących się liderów trwają. Mainoo imponuje spokojem przy piłce, inteligencją w poruszaniu się po boisku oraz dojrzałością, która wykracza poza jego wiek. Hiszpański gigant wierzy, że reprezentant Anglii posiada cechy pozwalające mu stać się fundamentem składu na wiele lat, zwłaszcza w kontekście dyktowania tempa gry pod presją.
Manchester United stawia zaporową cenę za swój diament
Przekonanie Manchesteru United do sprzedaży wychowanka będzie jednak ogromnym wyzwaniem. Klub z Premier League traktuje 21-latka jako kluczowy element swojego długofalowego projektu i nie ma zamiaru pozbywać się jednego z najbardziej obiecujących talentów. Czerwone Diabły rozważą odejście zawodnika tylko w przypadku otrzymania nadzwyczajnej oferty. Obecnie oczekiwania finansowe Anglików znacznie przewyższają kwotę, którą Real Madryt uważa za rozsądną, co stanowi główną przeszkodę w negocjacjach. Madrytczycy słyną z ostrożnego zarządzania budżetem transferowym.
Sytuacja Mainoo na Old Trafford jest stabilna, a Ruben Amorim posadził go na ławce w dwóch pierwszych meczach sezonu, co wzmogło czujność obserwatorów. Mimo to Manchester United pozostaje zdeterminowany, by budować środek pola wokół reprezentanta Anglii. Jego świadomość defensywna i umiejętność transportowania piłki sprawiają, że jest on jednym z najcenniejszych aktywów klubu. Choć zainteresowanie Realu Madryt jest autentyczne, doprowadzenie do transferu tego lata wydaje się obecnie mało prawdopodobne ze względu na sztywne stanowisko władz z Manchesteru.
