Borussia Mönchengladbach przygotowuje się do gruntownej przebudowy kadry, a kluczem do pozyskania niezbędnych funduszy może okazać się sprzedaż jednego z najbardziej stabilnych punktów zespołu. Z informacji docierających z Niemiec wynika, że klub jest gotowy rozstać się z Moritzem Nicolasem. 28-letni bramkarz, który w minionym sezonie Bundesligi rozegrał komplet 3060 minut, stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym. Choć jego wartość rynkowa oscyluje w granicach 8 milionów euro, władze Gladbach postawiły sprawę jasno: oczekują kwoty rzędu 15 milionów euro za swojego golkipera.
Moritz Nicolas
Borussia Mönchengladbach→VfL Wolfsburg
Sytuacja Nicolasa wzbudziła ogromne zainteresowanie nie tylko w kraju, ale i w najsilniejszych ligach Europy. Według doniesień dziennika „Bild”, zawodnik posiada obecnie cztery konkretne oferty. Najbardziej zdeterminowany wydaje się być VfL Wolfsburg, który po bolesnym spadku z Bundesligi szuka pewnego punktu między słupkami, by natychmiast powrócić do elity. Rywalizacja o podpis Niemca jest jednak zacięta – w grze pozostają również nie wymienione z nazwy kluby z Hiszpanii oraz Anglii. W kontekście Premier League media spekulują o zainteresowaniu ze strony takich marek jak Aston Villa, Brentford czy Liverpool, co stawia Wolfsburg w trudnym położeniu negocjacyjnym.
Wewnątrz klubu z Mönchengladbach trwają już intensywne prace nad zabezpieczeniem pozycji bramkarza na wypadek odejścia Nicolasa. Dyrektor sportowy Rouven Schröder nie próżnuje i, jak donoszą media, wytypował już potencjalnego następcę. Wybór padł na Tjarka Ernsta, utalentowanego golkipera Herthy Berlin występującego w 2. Bundeslidze. Sprowadzenie młodszego zawodnika wpisywałoby się w strategię odmłodzenia składu, o której głośno mówi się w kuluarach Borussii.
Moritz Nicolas jest związany z obecnym pracodawcą kontraktem obowiązującym aż do czerwca 2029 roku, co daje Gladbach silną pozycję przetargową. Bramkarz, mierzący 193 cm wzrostu, w sezonie 2025/2026 zapracował na wysoką średnią ocen (7.24 według statystyk meczowych), co potwierdza jego dojrzałość i gotowość do gry pod dużą presją. Obecnie piłkarz czeka na rozwój rozmów między zainteresowanymi stronami, a kluczowym czynnikiem pozostaje akceptacja wysokich żądań finansowych przez któryś z licytujących klubów.