New Orleans Pelicans wysyłają jasny sygnał do ligi i obniżają cenę za Treya Murphy'ego III. Jak donosi Michael Scotto z HoopsHype, klub jest teraz gotowy oddać swojego zawodnika za równowartość trzech wyborów w pierwszej rundzie draftu, zamiast pierwotnie żądanych czterech. Ta zmiana otwiera drzwi dla największych marek NBA.
Boston Celtics uważnie monitorują rynek po tym, jak w wyniku wymiany Jaylena Browna za Paula George'a zyskali dodatkowy kapitał w drafcie, którego pożądają w Nowym Orleanie. Z kolei Detroit Pistons, którzy wcześniej uznali cenę za zbyt wygórowaną, mogą teraz wykazać większy apetyt na transfer po stracie Tobiasa Harrisa. Sytuacja jest dynamiczna, bo w grze pozostają także Atlanta Hawks oraz Los Angeles Clippers, dysponujący nowymi środkami po oddaniu Kawhi Leonarda.
Kulisy negocjacji i wielkie pieniądze w tle
Wartość 26-letniego Murphy'ego budzi spore kontrowersje wśród ligowych decydentów. Niektórzy menedżerowie uważają, że dwa wybory w pierwszej rundzie to absolutny sufit, biorąc pod uwagę ostatnie wymiany Browna i Leonarda. Inni wskazują jednak na jego kontrakt wart 87 milionów dolarów za trzy lata gry, co daje Pelicans silną kartę przetargową w walce o trzeci wybór. Golden State Warriors wstrzymują się jeszcze z decyzją, czekając na rozwój sytuacji wokół wolnego agenta LeBrona Jamesa.
