Po meczu Brazylii z Norwegią w mediach wybuchła dyskusja dotycząca hierarchii wykonawców rzutów karnych w ekipie Canarinhos. Choć na boisku przebywał Vinicius Jr, do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Bruno Guimaraes. Gwiazdor reprezentacji Brazylii postanowił uciąć spekulacje i jasno przedstawił kulisy tej sytuacji, wskazując na decyzje sztabu szkoleniowego.
“The coach chooses who will take the penalty kick beforehand. He chose Bruno. I was never selfish, I never wanted to be the top scorer of the competition, and that's why Bruno took it”. https://t.co/ra0rhS1HZL
„Ancelotti zdecydował, że karnego wykona Bruno. Trener wybiera wykonawcę rzutu karnego jeszcze przed meczem. Wybrał Bruno. Nigdy nie byłem egoistą, nigdy nie chciałem zostać królem strzelców turnieju i dlatego to Bruno uderzał” – przyznał otwarcie Vinicius Jr, cytowany przez Fabrizio Romano.
Decyzja Carlo Ancelottiego wzbudziła spore kontrowersje, zwłaszcza że Guimaraes nie zdołał zamienić tej okazji na bramkę w pierwszej połowie, co okazało się niezwykle kosztowne w skutkach. Włoski szkoleniowiec tłumaczył później w strefie mieszanej, że wybór był podyktowany statystykami i brakiem na boisku podstawowych wykonawców. Według trenera, pierwszym wyborem jest Neymar, a drugim Raphinha. Pod ich nieobecność to właśnie pomocnik Newcastle United był wyznaczony jako kolejny w hierarchii, wyprzedzając m.in. Gabriela Martinelliego czy właśnie Viniciusa Jr.
