Czy jeden z najgłośniejszych konfliktów na polskiej scenie kibicowskiej zaczyna dobiegać końca? Taki scenariusz wydaje się coraz bardziej realny. Wszystko za sprawą decyzji kibiców GKS-u Katowice, którzy zapowiedzieli wyjazd w zorganizowanej grupie na inaugurację nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy z Wisłą Kraków.
Na profilach kibiców GKS-u w mediach społecznościowych pojawił się komunikat o rozpoczęciu zapisów na wyjazd do Krakowa. Spotkanie odbędzie się 26 lipca o godz. 20.15 na stadionie przy ul. Reymonta i będzie jednym z najciekawiej zapowiadających się meczów 1. kolejki.
Sama informacja wywołała szeroką dyskusję w środowisku kibicowskim. GKS Katowice nie należy bowiem do grona klubów utrzymujących przyjazne relacje z Wisłą, dlatego wielu obserwatorów zaczęło zastanawiać się, czy jest to sygnał świadczący o wygaszaniu bojkotu, który przez ostatnie lata obejmował krakowski klub.
Spór wokół Wisły Kraków to jedna z najgłośniejszych historii polskiego futbolu ostatnich lat. Od sierpnia 2023 roku zorganizowane grupy kibiców "Białej Gwiazdy" praktycznie nie mogły uczestniczyć w meczach wyjazdowych swojej drużyny. Jednocześnie na stadion przy ul. Reymonta nie przyjeżdżały zorganizowane grupy kibiców większości rywali.
Początkiem całej sprawy były wydarzenia z 5 sierpnia 2023 roku w Radłowie koło Tarnowa. Podczas amatorskiego turnieju doszło do bójki z udziałem pseudokibiców kilku klubów, w tym Wisły Kraków. Według ustaleń śledczych część uczestników używała niebezpiecznych narzędzi, a w wyniku zajścia śmierć poniósł kibic BKS-u Bielsko-Biała.
Po tych wydarzeniach środowiska kibicowskie obarczyły odpowiedzialnością kibiców Wisły i ogłosiły wobec nich bojkot. W tle pozostawał również tzw. pakt antysprzętowy – porozumienie pomiędzy wieloma grupami kibicowskimi dotyczące nieużywania niebezpiecznych przedmiotów podczas konfrontacji. Wisła nie była jego sygnatariuszem, co również było wskazywane jako jedna z przyczyn późniejszego ostracyzmu.
Jak wyglądał bojkot w praktyce?
W praktyce bojkot polegał na niewpuszczaniu zorganizowanych grup kibiców Wisły na stadiony rywali oraz rezygnacji z organizowania wyjazdów do Krakowa. Oficjalnie kluby tłumaczyły swoje decyzje względami bezpieczeństwa, remontami sektorów gości czy problemami technicznymi. Nie brakowało jednak opinii, że rzeczywistym powodem była presja ze strony środowisk kibicowskich.
Na stadionie Wisły pojawiali się praktycznie wyłącznie kibice zaprzyjaźnionych klubów oraz fani Polonii Warszawa, którzy nie przyłączyli się do bojkotu. W europejskich pucharach przy Reymonta obecni byli także sympatycy zagranicznych rywali krakowskiego zespołu.
Sprawa odbiła się szerokim echem również poza środowiskiem kibicowskim. Prezes Wisły Jarosław Królewski wielokrotnie apelował o respektowanie prawa kibiców do uczestnictwa w meczach i proponował różne rozwiązania organizacyjne, które miały rozwiać wątpliwości gospodarzy. Z kolei Polski Związek Piłki Nożnej wprowadził przepisy zobowiązujące kluby do szczegółowego uzasadniania odmowy przyjęcia kibiców gości, jednak nakładane kary nie doprowadziły do szybkiego zakończenia konfliktu.
Przełom nastąpił w poprzednim sezonie
Pierwsze oznaki zmiany pojawiły się dopiero wiosną poprzedniego sezonu, gdy Wisła występowała jeszcze w Betclic 1. Lidze. Punktem zwrotnym okazała się sytuacja przed meczem ze Śląskiem Wrocław. Po odmowie wpuszczenia kibiców "Białej Gwiazdy" krakowski klub zdecydował, że jego piłkarze nie pojadą na spotkanie.
Konsekwencje dla Śląska okazały się bardzo dotkliwe. Na klub została nałożona kara finansowa w wysokości miliona złotych, co sprawiło, że kolejne pierwszoligowe zespoły zaczęły wpuszczać kibiców Wisły na swoje stadiony.
Po awansie do Ekstraklasy pojawiły się jednak pytania, czy podobny trend utrzyma się również na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Wyjazd GKS-u może być ważnym sygnałem
Zapowiedź wyjazdu kibiców GKS-u Katowice do Krakowa jest pierwszym tak wyraźnym sygnałem przed startem nowego sezonu Ekstraklasy. Trudno jeszcze mówić o definitywnym zakończeniu bojkotu, ponieważ decyzje dotyczące wyjazdów nadal pozostają w gestii poszczególnych środowisk kibicowskich. Nie można więc wykluczyć, że w niektórych przypadkach kibice Wisły nadal będą napotykać trudności z wejściem na stadiony rywali.
Jednocześnie coraz więcej wskazuje na to, że sytuacja zaczyna się normalizować. Jeśli śladem kibiców GKS-u Katowice pójdą kolejne grupy, a wyjazdy będą odbywać się bez przeszkód, jeden z najgłośniejszych bojkotów w historii polskiej piłki może stopniowo przejść do historii.

