Elena Rybakina sensacyjnie odpadła z turnieju w Berlinie po porażce z Alex Ealą, a to był dopiero początek fatalnych informacji. Druga rakieta świata oficjalnie wycofała się z nadchodzących zawodów w Bad Homburg, co stawia jej występ w wielkoszlemowym Wimbledonie pod dużym znakiem zapytania.
Problemy reprezentantki Kazachstanu na trawie pogłębiają się z każdym dniem. Po niespodziewanej przegranej z Katie Boulter w Londynie, Rybakina liczyła na przełamanie w Berlinie, jednak Alexandra Eala brutalnie zweryfikowała te plany, wygrywając w dwóch setach. Tuż po meczu tenisistka ogłosiła, że nie pojawi się w Bad Homburg, gdzie miała być najwyżej rozstawioną zawodniczką. Powodem rezygnacji jest uraz, który wymaga natychmiastowej konsultacji ze sztabem medycznym i może pokrzyżować plany na najważniejszą część sezonu.
Niepokojące oświadczenie i walka z czasem przed Wimbledonem
Sytuacja zdrowotna mistrzyni Australian Open wygląda poważnie, co potwierdziła sama zawodniczka w oficjalnym komunikacie. Rybakina przyznała, że ból uniemożliwia jej dalszą rywalizację na tym etapie przygotowań. „Niestety muszę wycofać się z Bad Homburg z powodu dyskomfortu w prawym biodrze. Muszę skonsultować się z moim zespołem medycznym i przejść dalszą ocenę przed podjęciem jakichkolwiek decyzji dotyczących kolejnych kroków” – przekazała wiceliderka rankingu WTA, dziękując kibicom za wsparcie w tym trudnym momencie.
Dla organizatorów turnieju w Bad Homburg to potężny cios, choć na liście startowej wciąż widnieją takie nazwiska jak Iga Świątek czy Naomi Osaka. Rybakina, która na trawiastych kortach Wimbledonu legitymuje się imponującym wynikiem 21 zwycięstw w 25 meczach, obecnie przypomina cień zawodniczki z początku roku. Statystyki wskazują, że Londyn to jej ulubione miejsce, ale przy obecnej formie i problemach z biodrem, powtórzenie sukcesu z 2022 roku wydaje się dzisiaj misją niemal niemożliwą do zrealizowania.
