Schalke 04 sprawiło ogromną niespodziankę, zdobywając swój pierwszy punkt w Bundeslidze po trzyletniej nieobecności w elicie. Zespół z Gelsenkirchen zremisował bezbramkowo z panującym mistrzem, Bayernem Monachium, przerywając niesamowitą serię rywali, którzy strzelali gole w 59 kolejnych spotkaniach.
Choć miano zawodnika meczu powędrowało do Lorisa Kariusa, to Robin Gosens skradł serca kibiców swoją postawą na boisku. Doświadczony zawodnik, który latem dołączył do klubu swojego dzieciństwa, zaprezentował się niezwykle pewnie w defensywie. Po zakończeniu spotkania nie krył dumy z postawy całego zespołu, podkreślając, że na ten sukces zapracowali wspólnym wysiłkiem w obronie. Przyznał oficjalnej stronie Bundesligi, że taki występ napawa go ogromną satysfakcją.
Magia stadionu i powrót do korzeni
Dla Gosensa gra w barwach Schalke 04 to spełnienie marzeń, które narodziły się wiele lat temu, gdy jako dziecko po raz pierwszy pojawił się na trybunach. „Wszystko zaczęło się dla mnie od Schalke. Wszedłem po schodach na stadionie, spojrzałem na murawę i coś się we mnie zmieniło. To była magia” – wspominał piłkarz w rozmowie z Bundesliga.com. Dodał również, że to właśnie ten klub zaszczepił w nim pasję do futbolu, a teraz może przeżywać ten moment nie jako kibic, ale jako aktywny gracz na murawie.
Według informacji przekazanych przez Get German Football News, 32-letni obrońca odegrał kluczową rolę w powstrzymaniu prawej strony ataku Bayernu Monachium. Jego obecność w składzie ma być fundamentem, na którym klub zamierza budować swoją stabilizację w najwyższej klasie rozgrywkowej. Gosens wierzy, że determinacja i jakość, którą dysponuje obecna kadra, pozwolą na realizację celu, jakim jest uniknięcie degradacji.
W następnej kolejce Schalke 04 zmierzy się z Unionem Berlin, co dla Gosensa będzie kolejnym sentymentalnym starciem z byłym pracodawcą. Piłkarz podkreśla, że styl gry oparty na walce i poświęceniu dla barw klubowych jest niezbędny, aby utrzymać wsparcie fanów. „Myślę, że mamy jakość, aby zostać w Bundeslidze, a następnie się w niej ustabilizować” – zadeklarował zawodnik, wskazując na konieczność punktowania w meczach z takimi rywalami jak berlińczycy.
