Real Madryt rozpoczyna przygotowania do ery po Thibaut Courtois i bierze pod lupę jednego z najbardziej utalentowanych bramkarzy młodego pokolenia. Według doniesień hiszpańskiego serwisu Fichajes, na szczycie listy życzeń Królewskich znalazł się Giorgi Mamardashvili, który obecnie broni barw Liverpoolu. Choć priorytetem klubu pozostaje przedłużenie wygasającej za rok umowy z Belgiem, poszukiwania jego długofalowego następcy już ruszyły.
Gruziński bramkarz trafił na Anfield w sierpniu 2024 roku za 25 milionów funtów, jednak jego sytuacja w Anglii nie jest łatwa. 25-latek pełni rolę zmiennika Alissona Beckera i w obecnym sezonie uzbierał zaledwie 1712 minut w 20 występach, w których wpuścił 34 gole i zachował trzy czyste konta. Dodatkową presję na jego pozycję wywiera sprowadzenie przez Liverpool młodego Lucca Brughmansa z KRC Genk, co stawia przyszłość Gruzina na Merseyside pod dużym znakiem zapytania.
Trzy nazwiska na liście życzeń Realu Madryt
Oprócz Mamardashvilego, na krótkiej liście transferowej Realu Madryt widnieją również David Raya z Arsenalu oraz Diogo Costa. Władze klubu z Santiago Bernabeu doceniają fakt, że Gruzin posiada ogromne doświadczenie z boisk LaLiga, które zdobył podczas udanych występów w barwach Valencii. To właśnie znajomość specyfiki hiszpańskiej ligi oraz umiejętność radzenia sobie z jej fizycznością sprawiają, że powrót do Hiszpanii wydaje się dla niego bardzo rozsądnym krokiem.
Wewnątrz klubu panuje przekonanie, że sprowadzenie kogoś z zewnątrz jest konieczne, ponieważ Andriy Lunin wciąż nie zdołał w pełni potwierdzić swoich aspiracji do roli numeru jeden na stałe. Co ciekawe, Fichajes informuje również, że Merengues pokładają wielką nadzieję w Javi Navarro, postrzegając go jako perspektywicznego gracza na przyszłość. Ostateczna decyzja o transferze Mamardashvilego zapadnie latem przyszłego roku i będzie bezpośrednio uzależniona od tego, jak potoczą się dalsze losy kontraktowe Thibauta Courtois.
