Ousmane Dembele wywołał poruszenie swoimi najnowszymi przewidywaniami dotyczącymi najbardziej prestiżowej nagrody indywidualnej w świecie futbolu. Francuz, który sam sięgnął po to trofeum we wrześniu ubiegłego roku, jest przekonany, że statuetka nie opuści stolicy Francji. Jego zdaniem sukcesy Paris Saint-Germain w Europie i na krajowym podwórku determinują ostateczny werdykt kapituły.
W rozmowie z dziennikiem L’Équipe zawodnik otwarcie przyznał, że widzi swoich następców w szatni paryskiego klubu. „Myślę, że Złota Piłka pozostanie w rękach gracza PSG” – zadeklarował Dembele. Zapytany o swoją osobistą listę faworytów, wskazał na Khvichę Kvaratskhelię, Harry'ego Kane'a oraz Kyliana Mbappe, świadomie pomijając własną kandydaturę. Gdy dziennikarze dopytywali, czy to jedynie przejaw skromności, odpowiedział krótko: „Tak, właśnie tak”. Co ciekawe, Francuz kategorycznie wykluczył z walki o trofeum Lionela Messiego, wymieniając w zamian takie nazwiska jak Michael Olise, Lamine Yamal, Fabian Ruiz czy Willian Pacho.
Dominacja PSG w poprzednim sezonie była bezdyskusyjna, co znacząco wpłynęło na pozycję zawodników tego klubu w rankingach. Zespół sięgnął po potrójną koronę we Francji, zdobywając mistrzostwo, puchar kraju oraz superpuchar, a przede wszystkim triumfował w Lidze Mistrzów i dotarł do finału Klubowych Mistrzostw Świata. Według zagranicznych doniesień tegoroczna edycja plebiscytu, podobnie jak poprzednie, opiera się na wynikach osiągniętych w trakcie pełnego sezonu, a nie roku kalendarzowego. To stawia kolegów z drużyny Dembele w uprzywilejowanej sytuacji po obronie tytułu najlepszej drużyny Europy.
