Serge Gnabry oficjalnie zakończył długą rozłąkę z murawą i wrócił do pełnych treningów z zespołem Bayernu Monachium. Niemiecki skrzydłowy, który pozostawał poza grą od kwietniowego starcia z Realem Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, jest gotowy do występu w nadchodzącym meczu z Bodø/Glimt. Według informacji dziennika Bild, zawodnik uporał się z urazem przywodziciela i może znaleźć się w kadrze meczowej już w najbliższy czwartek.
Powrót Gnabry'ego komplikuje sytuację Ismaela Saibariego, który po bezbramkowym remisie z Schalke 04 znalazł się w ogniu krytyki. Didi Hamann na antenie Sky90 nie gryzł się w język, oceniając postawę nowego nabytku monachijczyków. „Saibari to wspaniały piłkarz, ale jest zbyt wolny. Nie ma w ogóle szybkości, przypomina uboższą wersję Kane'a” – stwierdził ekspert. Hamann dodał również, że jedyną pozycją dla Saibariego jest rola za plecami napastnika, ponieważ na skrzydle Gnabry prezentuje poziom o klasę wyższy.
Vincent Kompany zyskuje teraz szerokie pole manewru w formacji ofensywnej, zwłaszcza pod nieobecność Jamala Musiali. Oprócz wracającego Gnabry'ego i krytykowanego Saibariego, trener ma do dyspozycji także Nathaniela Browna, który również był sprawdzany na pozycji numer dziesięć. Rywalizacja o miejsce za plecami Harry'ego Kane'a nabiera tempa, co ma pomóc drużynie w skutecznym otwarciu zmagań w europejskich pucharach.
Sytuacja kadrowa w Monachium dynamicznie się zmienia, co potwierdzają doniesienia z początku września 2026 roku. Jednocześnie kibice z uwagą śledzą doniesienia o stanie zdrowia Jamala Musiali, który według informacji z końca sierpnia zakończył czteromiesięczną absencję, choć jego pełna gotowość do gry w wyjściowym składzie wciąż jest monitorowana.
