FC Barcelona wyrasta na głównego rywala saudyjskiego Al-Ittihad w walce o podpis Serhou Guirassy’ego. Choć napastnik Borussii Dortmund jest otwarty na przenosiny do Saudi Pro League, priorytetem pozostaje dla niego oferta z Katalonii. Jak donoszą media, liderzy LaLiga szukają następcy dla Roberta Lewandowskiego, którego kontrakt dobiega końca.
Serhou Guirassy imponuje skutecznością, zdobywając 56 bramek w 89 występach dla Borussii Dortmund od czasu transferu ze Stuttgartu w 2024 roku. Jego cena oscyluje w granicach 50 mln euro, co przyciągnęło uwagę działaczy z Bliskiego Wschodu. Al-Ittihad czuje jednak realne zagrożenie, ponieważ 30-letni zawodnik woli kontynuować karierę w Europie, jeśli tylko Barcelona zdecyduje się na konkretny ruch transferowy podczas letniego okna.
Julian Alvarez na szczycie listy życzeń
Głównym celem transferowym Dumy Katalonii pozostaje Julian Alvarez z Atletico Madryt. Argentyńczyk może kosztować ponad 100 mln euro, a jego sprowadzenie zależy od powrotu klubu do zasady finansowej 1:1 w LaLiga. Jeśli Barcelona zdoła sfinansować ten rekordowy zakup, Saudyjczycy odetchną z ulgą w sprawie Guirassy’ego. Sytuacja jest jednak dynamiczna, bo klub planuje wzmocnienia także na innych pozycjach, co może wymusić szukanie tańszych rozwiązań w ataku.
Obecnie Guirassy nie zajmuje pierwszego miejsca na liście priorytetów Joana Laporty, ale jego nazwisko regularnie pojawia się w gabinetach dyrekcji sportowej. Dla Al-Ittihad kluczowe jest, czy Barcelona ostatecznie postawi na Alvareza, czy zadowoli się opcją niskobudżetową. W przypadku konieczności oszczędności, nawet kwota 50 mln euro za snajpera z Dortmundu może okazać się dla Katalończyków zbyt wysoka, co otworzy drogę do transferu do Arabii Saudyjskiej.
