Jürgen Klopp zadzwonił do Saida El Mali i pogratulował mu wyjątkowego momentu, który przeżył z bratem Malekiem w Bundeslidze. 20-latek zdradził, że ich druga rozmowa telefoniczna była znacznie swobodniejsza od pierwszej.
Dzwoni, mówi, że znowu jesteś w kadrze, a potem zwykle wspomina jeszcze o jednej czy dwóch innych sprawach. Tym razem wspomniał, jak bardzo cieszy go, że mój brat wszedł na boisko i strzelił gola, i jak bardzo podobało mu się, że świętowaliśmy razem
Debiut Maleka zakończył się golem
21-letni Malek El Mala zadebiutował w Bundeslidze w niedzielnym, zremisowanym 1:1 wyjazdowym meczu 1. FC Köln z Unionem Berlin. Wszedł na boisko w 72. minucie, a siedem minut później strzelił gola na wagę remisu. Akcję rozpoczął Said – po jego dośrodkowaniu Alessio Castro-Montes skierował piłkę w stronę Maleka przy dalszym słupku. Bracia wspólnie cieszyli się z trafienia na murawie, a ten moment z trybun w Berlinie oglądała rodzina El Mala.
To pierwszy przypadek od sezonu 1986/87, gdy w meczu Bundesligi w barwach Köln zagrali razem bracia. Wcześniej dokonali tego Klaus i Thomas Allofsowie. Said opowiedział też o reakcji rodziny podczas rozmowy na FaceTime dzień po spotkaniu.
Kiedy rozmawialiśmy przez FaceTime dzień później, mama straciła głos. Chyba nawet płakała na stadionie. Prawdopodobnie na trybunach byli dziesięć razy szczęśliwsi niż ja na boisku
Po tej wyjątkowej chwili dla rodziny sam dostał kolejną szansę, by reprezentować Niemcy. Znalazł się w 24-osobowej kadrze Kloppa na listopadowe mecze Ligi Narodów z Serbią i Holandią, a także wśród pięciu niedawnych debiutantów, których selekcjoner pozostawił w zespole.