Antonio Rüdiger może mieć kłopoty z władzami hiszpańskiej piłki po doniesieniach o uderzeniu pracownika ochrony na Mestalla. Do zdarzenia miało dojść w sobotni wieczór, w przerwie meczu Realu Madryt z Valencią.
Według relacji dziennikarza Nacho Sanchisa do spięcia doszło w tunelu, podczas gorącej sprzeczki między piłkarzami obu drużyn. Real Madryt prowadzony przez José Mourinho wciąż grał o ósme z rzędu zwycięstwo we wszystkich rozgrywkach, a w spotkaniu LaLigi prowadził z gospodarzami trzy do zera. Trener i jego sztab mogli więc mieć powody do niepokoju przed opuszczeniem stadionu.
Rüdiger spoliczkował ochroniarza. To był policzek
Jak podała stacja Cope, w tunelu doszło do awantury z udziałem kilku zawodników, których pracownicy ochrony musieli rozdzielać, by nie dopuścić do dalszej eskalacji. Według rozgłośni w centrum zajścia po stronie Realu Madryt znaleźli się Jude Bellingham i Rüdiger. Cope informowała też, że napięcie narastało już w trakcie pierwszej połowy: gracze obu zespołów protestowali przeciwko decyzjom sędziego, a emocje przeniosły się z boiska do korytarza prowadzącego do szatni. Real schodził na przerwę po golach Federico Valverdego i Ardy Gülera.