Wokół Motoru Lublin pojawiło się ostatnio sporo pytań dotyczących przyszłości kilku ważnych zawodników. Zbigniew Jakubas postanowił jednak bardzo stanowczo odnieść się do możliwych zimowych odejść. Jego deklaracja powinna uspokoić kibiców.
Najwięcej spekulacji dotyczyło przede wszystkim Karola Czubaka i Jacquesa Ndiaye. W mediach pojawiały się informacje sugerujące, że zimą mogą pojawić się oferty za obu zawodników. Właściciel Motoru postawił jednak sprawę bardzo jasno.
Ani Czubak, ani Jacques, ani żaden inny zawodnik nie odejdzie z Motoru. Mają jeszcze ważne kontrakty i bez zgody trenera oraz naszej decyzji nigdzie nie odejdą
To nie była jedynie ogólna deklaracja. Chwilę później właściciel klubu zaznaczył, że nawet konkretna oferta nie musi niczego zmienić.
Nawet gdyby przyszła oferta na Jacquesa czy Czubaka, nie ma takiej opcji, żeby ci zawodnicy w tym sezonie odeszli z klubu
Jakubas tłumaczył, że zależy mu przede wszystkim na stabilizacji drużyny. Jego zdaniem częste spekulacje dotyczące odejść mogą wpływać na samych zawodników i niepotrzebnie destabilizować zespół.
Motor zamierza więc przynajmniej do końca sezonu utrzymać obecny trzon kadry. Co więcej, klub nie planuje zimą ograniczyć się wyłącznie do zatrzymania obecnych piłkarzy. Jakubas ujawnił, że wspólnie z trenerem Mariuszem Misiurą widzi potrzebę wzmocnienia jeszcze dwóch pozycji.
Właściciel klubu odniósł się również do obecnej sytuacji organizacyjnej. Mimo braku dyrektora sportowego prace nad zimowym oknem transferowym mają być prowadzone normalnie. Motor jest jednocześnie w zaawansowanych rozmowach z kandydatem na to stanowisko, ale Jakubas podkreśla, że brak tej osoby nie blokuje bieżących działań.
Właściciel zdradził także, że utrzymanie zespołu kosztuje dziś klub wyraźnie więcej niż wcześniej. Wynagrodzenia zawodników i sztabu są w tym sezonie o 30 procent wyższe niż w poprzednim.
