Motor Lublin miał wejść w nowy sezon z dużymi ambicjami, ale po dziewięciu kolejkach sytuacja zaczyna wyglądać coraz poważniej. Zespół Mariusza Misiury wygrał tylko jedno ligowe spotkanie, a najnowsze prognozy coraz wyraźniej lokują go w gronie drużyn zagrożonych spadkiem.
Lubelski klub ma obecnie sześć punktów po dziewięciu meczach. Na ten bilans składają się jedno zwycięstwo, trzy remisy i pięć porażek. W tabeli oznacza to miejsce w strefie spadkowej, a model prognostyczny Piotra Klimka z serwisu X daje Motorowi 40,7 proc. szans na degradację.
To wyraźny sygnał ostrzegawczy, zwłaszcza biorąc pod uwagę oczekiwania związane z zatrudnieniem Misiury. Szkoleniowiec trafił do Lublina z bardzo dobrą opinią po wcześniejszej pracy w Zniczu Pruszków, a przede wszystkim – Wiśle Płock.
Z pierwszym z tych klubów wywalczył awans do I ligi, a z drugim dostał się do Ekstraklasy, a następnie był zimą liderem tabeli jako beniaminek!
Motor zdecydował się na zmianę mimo tego, że Mateusz Stolarski wcześniej wprowadził klub do najwyższej klasy rozgrywkowej, a później zakończył sezon na siódmym miejscu. Misiura otrzymał przy tym długoterminowy kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2029 roku, co pokazywało skalę zaufania ze strony władz klubu.
Na razie jednak wyniki nie idą w parze z tym kredytem zaufania. Po ostatnim meczu z Górnikiem Zabrze sam trener przyznał, że jedno zwycięstwo w dziewięciu spotkaniach jest „nie do zaakceptowania” i przekazał podobny komunikat zespołowi w szatni.
Jeszcze gorzej od zespołu Misiury wypadają tylko niektóre drużyny z dolnej części zestawienia. Wieczysta Kraków ma 60,2 proc. szans na spadek, Śląsk Wrocław 46,5 proc., a Radomiak Radom 35,5 proc. Motor znajduje się więc już bardzo blisko grona najmocniej zagrożonych.
Dla Misiury najbliższe tygodnie mogą mieć duże znaczenie. Klub postawił na niego długofalowo, ale obecna forma sprawia, że coraz trudniej ignorować wyniki. Jedna wygrana po dziewięciu kolejkach to bilans, który nie tylko komplikuje sytuację w tabeli, ale zaczyna też podważać założenia, z jakimi Motor wchodził w ten sezon. Czy to może oznaczać, że już wkrótce będziemy mówić o tym, iż posada Misiury jest zagrożona? Na razie nie – w Motorze słyszymy, że temat zwolnienia nie jest w ogóle rozważany.

