Pięć medali, w tym jeden złoty – z takim dorobkiem reprezentacja Polski zakończyła mistrzostwa świata MMA IMMAF 2026 w Tbilisi. Ostatni dzień zawodów okazał się dla Biało-Czerwonych szczególnie udany, bo do wcześniejszych zdobyczy doszły jeszcze złoto Martyny Caruk i srebro Wiktorii Pleśniak.
Polska kadra kończy więc turniej z jednym złotym, trzema srebrnymi i jednym brązowym medalem.
Największy sukces przyszedł dopiero w finałowym dniu rywalizacji seniorów. Martyna Caruk stanęła naprzeciw Isli Fono i po trzech rundach to właśnie Polka została jednogłośnie wskazana przez sędziów jako zwyciężczyni. Każdy z arbitrów punktował pojedynek 29-28.
Dla Caruk był to szczególny występ również z innego powodu. Po raz pierwszy znalazła się w reprezentacji Polski powoływanej przez Stowarzyszenie MMA Polska, a debiut w kadrze od razu zakończyła tytułem mistrzyni świata.
Drugą Polką, która walczyła o złoto, była Wiktoria Pleśniak.
W kategorii do 47,6 kg jej rywalką była Daria Kuznetsova. Tym razem decyzja sędziów była niekorzystna dla reprezentantki Polski. Kuznetsova wygrała jednogłośnie – 30-27 oraz dwukrotnie 29-28.
Pleśniak zakończyła więc zawody ze srebrnym medalem.
To jej kolejny sukces reprezentacyjny w tym roku. Wcześniej wywalczyła także srebro mistrzostw Europy, a występ w Tbilisi był jej drugim startem w biało-czerwonych barwach i drugim zakończonym medalem.
Tegoroczne mistrzostwa świata trwały od 1 do 7 listopada i zgromadziły w stolicy Gruzji blisko 700 zawodników.
Polacy przez cały turniej regularnie meldowali się w kolejnych fazach, ale to właśnie finałowe walki seniorek nadały końcówce zawodów najmocniejszy akcent.
Złoto Caruk sprawiło, że reprezentacja nie wraca z Tbilisi wyłącznie z miejscami na podium, ale również z tytułem mistrzowskim. Srebro Pleśniak dopełniło dorobek, który ostatecznie zamknął się na pięciu medalach.
