Roberto De Zerbi przeprosił za wynik wtorkowego meczu trzeciej rundy Pucharu Ligi, w którym Tottenham Hotspur przegrał na wyjeździe z Liverpoolem 1:3. Włoski szkoleniowiec przyznał bezpośrednio po spotkaniu, że zespół znajduje się w trudnym momencie po wyeliminowaniu z Carabao Cup. Menedżer podkreślił przy tym, że czuje frustrację, a końcowy rezultat uważa za niesprawiedliwy względem przebiegu rywalizacji na Anfield.
“We have to accept and to be stronger than this unlucky moment”, says via @AlasdairGold. https://t.co/tfykxNOvzz
W kadrze londyńczyków na to spotkanie zabrakło Sandro Tonaliego, który nabawił się urazu, oraz Pedro Porro. De Zerbi zaznaczył, że drużyna musi zaakceptować obecną sytuację i stać się silniejsza, aby przezwyciężyć pechowy okres, w jakim się znalazła. Szkoleniowiec liczył wcześniej, że pucharowe starcie stanie się dla jego zawodników punktem zwrotnym i pozwoli na poprawę wyników w trwającym sezonie.
Mimo bramki zdobytej przez Conora Gallaghera, Tottenham nie zdołał odrobić strat, a wynik meczu ustalił Dominik Szoboszlai. Szanse na zmianę rezultatu mieli również Lucas Bergvall, Mohammed Kudus, Omar Marmoush oraz Savio, jednak nie zdołali oni wykorzystać swoich okazji w ofensywie. Wszystkie trzy gole dla Liverpoolu padły po precyzyjnych uderzeniach, co ostatecznie przesądziło o porażce gości.
