Początek sezonu w wykonaniu Tottenhamu daleki jest od ideału. Po dotkliwej porażce 0:3 z Brentford w pierwszej kolejce Premier League, menedżer Roberto De Zerbi nie szukał wymówek. Włoski szkoleniowiec otwarcie przyznał, że jego zespół nie jest jeszcze gotowy do rywalizacji na najwyższym poziomie.
“We are late for the start of the Premier League”. https://t.co/8A6w3626uD
„Wiedziałem to już po meczu z Hoffenheim. Powiedziałem wtedy, że NIE jesteśmy w odpowiednim miejscu” – wyznał De Zerbi, nawiązując do przedsezonowego sparingu z niemiecką drużyną, który zakończył się remisem 2:2. Trener „Spurs” dodał również z rozbrajającą szczerością: „Spóźniliśmy się na start Premier League”.
Mimo dużych wydatków transferowych w letnim oknie, nowa wizja drużyny De Zerbiego wciąż wymaga dopracowania. W meczu otwarcia wystąpiło aż pięciu z sześciu nowych zawodników, jednak nie uchroniło to londyńczyków przed bolesną przegraną. Szkoleniowiec już wcześniej sygnalizował, że przygotowania do sezonu były rwane, co teraz przekłada się na postawę zespołu na boisku.
