Logistyczna niespodzianka w Barcelonie zelektryzowała hiszpańskie media tuż przed startem ligowych zmagań. Piłkarze Realu Madryt oraz FC Barcelony przygotowują się do swoich spotkań w tym samym hotelu, co stwarza okazję do niecodziennych spotkań na korytarzach między największymi rywalami.
Ekipa dowodzona przez José Mourinho przyjechała do Katalonii, aby zainaugurować sezon LaLiga starciem z Espanyolem. Jak poinformował dziennikarz Victor Navarro, „Królewscy” zarezerwowali noclegi w obiekcie, który jest obecnie bazą operacyjną Barcelony przed niedzielnym meczem z Elche. Sytuacja jest o tyle pikantna, że w tym samym miejscu przebywają nowi zawodnicy „Blaugrany”, którzy nie zdążyli jeszcze znaleźć stałego zakwaterowania w mieście.
Mourinho i Rodri pod jednym dachem
Największą uwagę przykuwa fakt, że w hotelu przebywa Rodri, który zaledwie kilka dni temu stał się bohaterem głośnego transferu. Hiszpański pomocnik przeniósł się z Manchesteru City do Barcelony, mimo że Real Madryt również zabiegał o jego podpis. José Mourinho przyznał niedawno, że klub złożył „bardzo dobrą ofertę”, by pozyskać kapitana reprezentacji Hiszpanii, ale ostatecznie musiał pogodzić się z jego decyzją o wyborze odwiecznego rywala.
„W tej chwili w tym samym hotelu w Barcelonie są: Rodri, Mourinho i cała kadra Realu Madryt. To ten sam hotel, w którym koncentruje się Barça i gdzie śpią nowi gracze azulgrany. Madryt wybrał go przed meczem z Espanyolem” – przekazał Victor Navarro w mediach społecznościowych. To właśnie tam może dojść do pierwszego, zapewne chłodnego spotkania portugalskiego szkoleniowca z zawodnikiem.
Choć Mourinho publicznie bagatelizował stratę Rodriego, twierdząc, że Real Madryt poradzi sobie bez niego, obecność obu stron w jednym budynku dodaje pikanterii nadchodzącej kolejce ligowej. Podczas gdy „Królewscy” szykują się do walki o pierwsze punkty na stadionie Espanyolu, Barcelona w tym samym miejscu dopina ostatnie szczegóły przed własnym występem, integrując w hotelowych pokojach swoje najnowsze wzmocnienia.
