Hansi Flick przekazał jasny komunikat dotyczący występu Rodriego w inauguracyjnym spotkaniu LaLiga przeciwko Elche. Mimo ogromnych oczekiwań fanów zgromadzonych wokół stolicy Katalonii, najnowszy nabytek hiszpańskiego klubu nie pojawi się na murawie w niedzielny wieczór. Trener Barcelony uciął wszelkie spekulacje podczas sobotniej konferencji prasowej, wskazując na konieczność dodatkowej pracy indywidualnej zawodnika.
Sytuacja 30-letniego pomocnika, który trafił do Barcelony po długich negocjacjach z Manchesterem City, jest monitorowana przez sztab medyczny i szkoleniowy. Choć klub zdołał już zarejestrować zdobywcę Złotej Piłki do rozgrywek ligowych, jego debiut w barwach Blaugrany został oficjalnie odroczony. Hansi Flick wyjaśnił, że proces wdrażania piłkarza do zespołu wymaga jeszcze kilku dni spokoju, zanim ten wejdzie na pełne obciążenia meczowe. „Rodri będzie trenował z grupą od poniedziałku. Nie wystąpi jutro przeciwko Elche. Dzisiaj wykonywał specyficzną pracę na siłowni oraz trening indywidualny. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego zakontraktowania” — przyznał Hansi Flick podczas spotkania z dziennikarzami. Niemiecki szkoleniowiec stawia na ostrożność, dając swojemu nowemu liderowi środka pola czas na aklimatyzację po intensywnym tygodniu, w którym domykano szczegóły jego przenosin na Camp Nou.
Według hiszpańskiego dziennika Rodri trenował samotnie przez dwa kolejne dni, realizując ściśle określony program przygotowawczy. Sobotnie zajęcia, które odbyły się bez udziału reszty drużyny, były ostatecznym sygnałem, że pomocnik nie znajdzie się w kadrze meczowej na starcie sezonu. Sztab Barcelony planuje włączyć go do regularnych ćwiczeń z zespołem dopiero na początku nadchodzącego tygodnia, co ma przygotować go do kolejnych wyzwań w lidze.
