Red Bull wygrał walkę o kluczowego inżyniera. To on ma zastąpić Lambiase u boku Verstappena

Jarosław ZającJarosław Zając
21 lipca 2026 16:16
Red Bull wygrał walkę o kluczowego inżyniera. To on ma zastąpić Lambiase u boku Verstappena
Źródło: autosport.com

Red Bull Racing przechodzi przez intensywny okres transformacji, próbując załatać luki po odejściu kluczowych postaci. Jak donoszą media, zespół odniósł właśnie dwa istotne zwycięstwa na rynku transferowym, które mają uspokoić sytuację wokół Maxa Verstappena. Najważniejszym ruchem jest zatrzymanie Toma Harta, który był już jedną nogą w Williamsie.

Hart przez lata pracował jako inżynier wydajności Verstappena, a teraz ma przejąć rolę inżyniera wyścigowego po Gianpiero Lambiase. Lambiase w 2028 roku dołączy do McLarena, ale jego odejście na tzw. urlop ogrodniczy nastąpi wcześniej. Hart ma oficjalnie przejąć stery na początku 2027 roku, choć już w tym sezonie będzie zastępował starszego kolegę podczas wybranych weekendów wyścigowych. To realizacja planu, o którym wspominał sam Verstappen, sugerując, że ma już w zespole kogoś, komu ufa.

Nowy rozdział po erze Helmuta Marko

Kolejnym wzmocnieniem jest Gwen Lagrue, który przechodzi z Mercedesa, by pokierować programem juniorów. Francuz, odpowiedzialny za kariery George'a Russella i Kimiego Antonellego, ma wypełnić lukę po Helmucie Marko. Red Bull chce w ten sposób udowodnić, że wciąż potrafi przyciągać topowych specjalistów od konkurencji, co jest kluczowe po utracie takich nazwisk jak Adrian Newey czy Jonathan Wheatley. Laurent Mekies podkreśla, że zespół stawia na awanse wewnętrzne, ale nie boi się agresywnej rekrutacji z zewnątrz.

„Jeśli i kiedy będziemy musieli zdobyć konkretny zestaw umiejętności lub doświadczenia od naszych drogich konkurentów w alei serwisowej, zrobimy to – tak jak robiliśmy wcześniej” – wyjaśnił Laurent Mekies. Szef zespołu zaznaczył, że priorytetem pozostaje dawanie szans własnym talentom, ale wstrzyknięcie nowej energii z zewnątrz jest częścią strategii powrotu na szczyt. Mekies wierzy, że mimo odejścia wielu liderów poprzedniej ery, Red Bull posiada wystarczającą głębię składu, by utrzymać konkurencyjność.

„Mamy niesamowite talenty na wszystkich poziomach, dlatego z pewnością nie będziemy szukać wymówki, mówiąc, że brakuje nam A, B lub C, aby wrócić do najwyższej formy” – przyznał Mekies. Ostatecznie kluczowe pozostaje pytanie, czy te zmiany przekonają Maxa Verstappena do pozostania w zespole. Holender bacznie obserwuje, jak budowane jest nowe otoczenie w Milton Keynes, zwłaszcza że jego dotychczasowi współpracownicy coraz częściej wybierają ofertę McLarena.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!