Real Madryt wyznaczył Viniciusowi Juniorowi twardy termin na zakończenie negocjacji kontraktowych. Jak donoszą media, brak porozumienia po zakończeniu mistrzostw świata sprawi, że klub zacznie rozważać inne opcje.
Sytuacja w Valdebebas staje się napięta, ponieważ hierarchia Realu Madryt nie chce dopuścić do sytuacji, w której Brazylijczyk wejdzie w ostatni rok kontraktu w 2026 roku. Obecna oferta zakłada podwyżkę tygodniówki z 350 tysięcy do 400 tysięcy funtów, ale klub nie zamierza jej dalej poprawiać. Jeśli 25-latek nie złoży podpisu, zostanie wystawiony na listę transferową, aby uniknąć ryzyka utraty go za darmo w 2027 roku. Alarm w klubie wywołały również zeszłosezonowe incydenty i wybuchy złości zawodnika.
Angielskie potęgi ruszają do walki o podpis Brazylijczyka
Niepewność co do przyszłości gwiazdora, który w 415 meczach dla Królewskich zdobył 108 bramek, natychmiast wykorzystały kluby z Premier League. Arsenal oraz Manchester United są poważnie zainteresowane wzmocnieniem swoich skrzydeł. Mikel Arteta szuka większej produktywności, zwłaszcza że Gabriel Martinelli zdobył tylko jedną bramkę w lidze, a Leandro Trossard odchodzi do Besiktasu. Z kolei Michael Carrick chce podnieść poziom swojej drużyny przed powrotem do Ligi Mistrzów, widząc w Viniciusie gracza o najwyższym światowym suficie.
Real Madryt pozostaje nieugięty w kwestiach strukturalnych i finansowych, trzymając się oferty przedstawionej jeszcze przed mundialem. Florentino Perez ma spotkać się z piłkarzem w najbliższych tygodniach, by osobiście omówić spór płacowy. Choć zawodnik deklarował wcześniej przywiązanie do barw, brak postępów w rozmowach sprawia, że scenariusz z transferem do Londynu lub Manchesteru staje się coraz bardziej realny. Pięć klubów z Anglii uważnie monitoruje każdy ruch na linii Madryt-otoczenie piłkarza.
