Leeds United rezygnuje z walki o podpis Orjana Nylanda, mimo że 35-letni bramkarz jest dostępny na zasadzie wolnego transferu. Jak donosi Football Insider, klub z Elland Road nie zamierza finalizować transakcji z udziałem doświadczonego Norwega. Choć golkiper zachwycił świat podczas trwającego turnieju, Daniel Farke obrał zupełnie inny kierunek budowy zespołu.
Sytuacja Nylanda jest wyjątkowa, ponieważ jego notowania gwałtownie wzrosły po sensacyjnym awansie Norwegii do ćwierćfinału mistrzostw świata. Bramkarz, który niedawno rozstał się z Sevillą, rozegrał wybitne zawody przeciwko Brazylii, wygrywając 2:1 i wyrzucając faworytów z turnieju. Pete O’Rourke zauważa, że zawodnik idealnie wykorzystał moment na promocję: „Miał świetny mundial. Zdecydowanie wystawił się w oknie wystawowym w odpowiednim czasie po odejściu z Sevilli latem”.
Wiek przeszkodą w transferze na Elland Road
Mimo ogromnego doświadczenia z boisk Premier League i Championship, gdzie Nyland reprezentował barwy Aston Villi, Norwich czy Bournemouth, Leeds stawia na młodość. O’Rourke przyznaje wprost: „Byłbym zaskoczony, gdyby Leeds wykonało ruch. Wiemy, że szukają wzmocnień w bramce, ale Nyland ma już 35 lat”. Klub desperacko potrzebuje nowej „jedynki”, ponieważ Lucas Perri nie spełnił oczekiwań w debiutanckim sezonie, a Karl Darlow odchodzi do Manchesteru United.
Zamiast krótkoterminowego rozwiązania, jakim byłby Nyland, Leeds United forsuje transfer Ziona Suzukiego z Parmy. Japończyk ma stać się długofalową inwestycją między słupkami, co wpisuje się w nową strategię budowania wartości kadry. Nyland, który w barwach Sevilli rozegrał 66 spotkań i stracił miejsce w składzie na rzecz Odysseasa Vlachodimosa, musi szukać nowego pracodawcy gdzie indziej, mimo statusu bohatera narodowego po sukcesach w USA.
