Bruno Guimaraes robi wszystko, aby jeszcze tego lata zamienić Newcastle United na Arsenal. Reprezentanci 28-letniego pomocnika zintensyfikowali rozmowy w sprawie transferu tuż po odpadnięciu Brazylii z mistrzostw świata.
Determinacja zawodnika jest ogromna, ponieważ to właśnie Londyn, a nie Manchester City, jest jego wymarzonym kierunkiem. Choć Arsenal dysponuje szeroką kadrą, Mikel Arteta i Andrea Berta widzą w Guimaraesie brakujące ogniwo środka pola. Sytuacja w klubie z Emirates Stadium wymusza ruchy transferowe, ponieważ Christian Norgaard może odejść po zaledwie jednym sezonie, a Martin Zubimendi stracił miejsce w podstawowym składzie pod koniec ostatnich rozgrywek. Guimaraes ma być nowym liderem formacji.
Newcastle żąda fortuny za swojego lidera
Newcastle United nie zamierza jednak ułatwiać zadania ligowemu rywalowi i stawia twarde warunki finansowe. Władze klubu z St. James’ Park oczekują za swoją gwiazdę aż 100 milionów funtów, co ma odstraszyć potencjalnych kupców. Brazylijczyk zapracował na taką wycenę znakomitą formą w sezonie 2025/26, w którym zdobył dziewięć bramek i zanotował osiem asyst w 41 występach. Jego wkład w triumf w EFL Cup oraz wcześniejszy awans sportowy drużyny sprawił, że stał się jednym z najbardziej pożądanych pomocników w Europie.
Manchester City również bacznie obserwuje sytuację, szukając następcy dla Bernardo Silvy, który odszedł na zasadzie wolnego transferu. Problemy zdrowotne Rodriego oraz niepewna przyszłość Mateo Kovacicia sprawiają, że zespół z Etihad Stadium potrzebuje wzmocnień, ale wola samego Guimaraesa jest jasna. Piłkarz chce dołączyć do Arsenalu jeszcze przed startem przygotowań do nowego sezonu, a porozumienie w kwestii kontraktu indywidualnego nie powinno stanowić żadnej przeszkody w realizacji tego głośnego ruchu.
