Arsenal, Chelsea i Manchester United wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Alvaro Carrerasa, lewego obrońcy Realu Madryt. Jak donoszą media, Hiszpan jest dostępny na rynku po tym, jak zespół Jose Mourinho niespodziewanie zasilił Marc Cucurella.
Sytuacja w Madrycie zmieniła się błyskawicznie tuż przed startem mistrzostw świata. Sprowadzenie Cucurelli oznacza, że to on ma być podstawowym wyborem Jose Mourinho, co drastycznie ogranicza szanse Carrerasa na regularną grę. Real Madryt jest otwarty na sprzedaż defensora i zamierza odzyskać większość z 50 mln euro, które zainwestował w zawodnika w 2025 roku. Carreras trafił do stolicy Hiszpanii z Benfiki, ale po zaledwie jednym sezonie w LaLiga jego przyszłość stanęła pod znakiem zapytania.
Xabi Alonso kluczem do wielkiego transferu
W walce o podpis 23-latka to Chelsea wydaje się mieć najmocniejsze karty. Kluczową postacią jest Xabi Alonso, który obecnie zasiada na ławce trenerskiej londyńczyków. Carreras doskonale zna wymagania tego szkoleniowca, ponieważ w barwach Realu Madryt rozegrał pod jego wodzą 25 spotkań, z czego aż 16 razy wychodził w podstawowym składzie ligowym. Alonso darzy rodaka dużym zaufaniem i widzi w nim idealnego następcę dla Cucurelli, który powędrował w przeciwnym kierunku.
Pozostali gracze na rynku mają inne priorytety, co może ułatwić zadanie Chelsea. Manchester United bacznie obserwuje Lewisa Halla z Newcastle United i traktuje Carrerasa jako tańszą alternatywę dla reprezentanta Anglii. Z kolei Arsenal nie planuje obecnie wzmocnień na lewej obronie, chyba że trafi się wyjątkowa okazja rynkowa. Kanonierzy skupiają się na zatrzymaniu Riccardo Calafioriego, o którego pytał Real Madryt, jednak londyński klub nie zamierza rozważać sprzedaży reprezentanta Włoch.
