Sytuacja Reissa Nelsona w Arsenalu staje się coraz bardziej skomplikowana. Jak donoszą niezależne media, w tym serwis exWHUEmployee, West Ham United wykazuje poważne zainteresowanie pozyskaniem 26-letniego skrzydłowego podczas nadchodzącego okienka transferowego. Choć Arsenal pierwotnie oczekiwał za swojego wychowanka kwoty rzędu 20 milionów funtów, obecnie najgłośniej mówi się o formule wypożyczenia. Nelson, który ostatnie dwa sezony spędził na wypożyczeniach w Fulham oraz Brentford, wchodzi właśnie w ostatni rok swojego kontraktu z ekipą „Kanonierów”, co stawia klub z północnego Londynu pod ścianą w kwestii negocjacji.
Reiss Nelson
Arsenal→West Ham United
Główną przeszkodą w sfinalizowaniu transakcji może okazać się... poziom rozgrywkowy. Według najnowszych doniesień, stanowisko piłkarza wobec przenosin na London Stadium pozostaje niejasne, gdyż Nelson ma obawy dotyczące gry w Championship. To zaskakujący zwrot akcji, biorąc pod uwagę, że West Ham od dawna monitoruje sytuację Anglika, a sam zawodnik w przeszłości wyrażał chęć dołączenia do „Młotów”. Frustracja Nelsona wynika przede wszystkim z braku regularnych występów w barwach Arsenalu, gdzie mimo przedłużenia kontraktu w 2023 roku, nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w wyjściowej jedenastce.
Wyścig o podpis skrzydłowego nie ogranicza się jednak tylko do West Hamu. W gronie zainteresowanych wymienia się również Crystal Palace oraz Fulham, gdzie Nelson miał już okazję występować. Arsenal, który w styczniu odrzucał oferty za swojego gracza ze względu na walkę w Premier League i Lidze Mistrzów, teraz wydaje się gotowy na ustępstwa. Kluczowym momentem dla przyszłości 26-latka będzie zakończenie przedsezonowego tournee po Stanach Zjednoczonych, po którym piłkarz ma podjąć ostateczną decyzję dotyczącą swojej przyszłości zawodowej.
Obecnie Reiss Nelson zarabia w Londynie około 75 tysięcy funtów tygodniowo, co dla wielu klubów zainteresowanych wypożyczeniem stanowi spore obciążenie budżetowe. West Ham United pozostaje liderem w wyścigu o zawodnika, jednak negocjacje utknęły w martwym punkcie do czasu, aż piłkarz jednoznacznie określi swoje ambicje sportowe na nadchodzący sezon.