Canal Plus otwiera drzwi do powrotu na rynek Ligue 1. Prezes stacji Maxime Saada zadeklarował gotowość do współpracy z ligą, która obecnie zmaga się z potężną degradacją finansową. Jak donosi L’Équipe, historyczny nadawca może stać się kluczowym partnerem dla tonących w problemach klubów.
Sytuacja we Francji jest dramatyczna po serii nieudanych przetargów na prawa telewizyjne. Ostatnia umowa z DAZN została zerwana zaledwie po roku z planowanego pięcioletniego cyklu. Obecnie mecze pokazuje ligowy kanał Ligue 1 Plus, jednak zarobki klubów drastycznie spadły. Saada przewiduje, że latem platforma straci subskrybentów i będzie potrzebowała silnego sojusznika, aby przetrwać moment wznowienia rozgrywek. Canal Plus ma pełnić rolę dystrybutora istniejącej już infrastruktury, a nie bezpośredniego nadawcy.
Szokująca wycena i brutalna diagnoza prezesa
Mimo chęci pomocy, Maxime Saada nie gryzie się w język przy ocenie wartości francuskiej ekstraklasy. Prezes Canal Plus wycenia obecny produkt na zaledwie 100 mln euro. Jego zdaniem liga odniosła sukces redakcyjny, ale pod względem ekonomicznym jest porażką. To bolesny cios dla działaczy, którzy liczyli na znacznie większe wpływy. Saada podkreśla, że w obecnych okolicznościach jego stacja jest dla ligi partnerem użytecznym, a wręcz drogocennym, co stawia go w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej.
