Mileta Rajović rozpoczął nowy rozdział po odejściu z Legii Warszawa. Napastnik został wypożyczony do FC Midtjylland i przy okazji przedstawienia w nowym klubie opowiedział o swoich największych atutach. Jego słowa szybko dotarły do polskich kibiców. Reakcje? W dużej mierze niedowierzanie i sporo ironii.
Rajović opisał siebie jako silnego fizycznie napastnika, który potrafi utrzymać się przy piłce, dobrze radzi sobie w powietrzu i jest skuteczny pod bramką.
– Jestem wysokim graczem, dysponującym dużą siłą fizyczną. Umiem utrzymać się przy piłce, dobrze gram w powietrzu, potrafię wykańczać akcje obiema nogami. Lubię stosować wysoki pressing i pomagać w odbiorze na połowie rywala. Chcę jak najszybciej pomóc drużynie – powiedział.
Taka charakterystyka wywołała reakcje przede wszystkim dlatego, że pobyt Rajovicia w Warszawie okazał się dużym rozczarowaniem. Napastnik trafił do Legii jako najdroższy transfer w historii klubu, a jego występy sprawiły, że część kibiców zaczęła określać go nawet mianem jednego z najgorszych transferów stołecznego zespołu.
Po publikacji wypowiedzi Duńczyków nie trzeba było długo czekać na kąśliwe komentarze.
– To nie jego opis, a to, jakby chciał grać! – napisał jeden z kibiców.
– Uczciwie przyznał, że potrafi to wszystko, oprócz gry w piłkę i strzelania goli. Nie dodał, że zazwyczaj wykańczanie akcji ma miejsce w trybuny – ironizował kolejny.
Jeden z komentujących zwrócił uwagę na scenariusz, którego w futbolu wykluczyć nie można.
– Znając życie, zostanie królem strzelców ligi duńskiej – stwierdził.
Rajović został wypożyczony do Midtjylland do końca sezonu 2026/27, a duński klub otrzymał opcję jego wykupu. Kontrakt napastnika z Legią obowiązuje natomiast do czerwca 2029 roku.

