Chelsea ma za sobą wyjątkowo burzliwe zakończenie okna transferowego, które upłynęło pod znakiem nieudanych negocjacji i bolesnych strat. Po odejściu Enzo Fernándeza do Manchesteru City oraz fiasku rozmów w sprawie Manu Koné z Romy i Lamine Camary z Monaco, klub z Londynu musiał w pośpiechu szukać alternatyw dostępnych niemal od ręki.
Jak informuje francuski serwis Foot Mercato, jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia środka pola stał się Renato Sanches. 29-letni pomocnik, który niedawno rozwiązał kontrakt z Paris Saint-Germain, idealnie wpisywał się w potrzeby Chelsea dzięki swojemu doświadczeniu na najwyższym poziomie i statusowi wolnego zawodnika. Ostatecznie jednak ten trop nie przyniósł rezultatu, podobnie jak sondażowe zapytanie w sprawie 35-letniego Georginio Wijnalduma. Sanches, mający za sobą 24 występy w barwach Panathinaikosu, wciąż czeka na konkretne oferty, które mogą pojawić się w najbliższych dniach.
Rozstanie Portugalczyka z mistrzem Francji stało się faktem na początku września, kiedy to Paris Saint-Germain ogłosiło rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Decyzja ta zapadła we wtorek wieczorem i skróciła kontrakt, który pierwotnie miał obowiązywać aż do czerwca 2027 roku. Wolna karta zawodnika natychmiast przyciągnęła uwagę nie tylko Chelsea, ale także innych angielskich zespołów.
