Wysłannicy czterech czołowych klubów Premier League pojawili się w piątek na Parc des Princes, aby na własne oczy przekonać się o talencie Lamine Camary. Pomocnik AS Monaco rozegrał wybitne zawody w wygranym starciu z Paris Saint-Germain, co tylko podgrzało atmosferę wokół jego przyszłości. Według doniesień TEAMtalk, na trybunach zasiedli przedstawiciele Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu oraz Manchesteru City.
Występ 22-letniego reprezentanta Senegalu był o tyle istotny, że nastąpił zaledwie kilka dni po dramatycznym zwrocie akcji w ostatnim dniu okna transferowego. Camara był już o krok od spełnienia marzeń i przenosin na Stamford Bridge, gdzie miał zastąpić Enzo Fernándeza po jego odejściu do Manchesteru City. Choć transakcja wydawała się przesądzona, władze Monaco w ostatniej chwili zdecydowały się wycofać z porozumienia i zatrzymać zawodnika w Księstwie.
Bitwa o podpis gwiazdy Monaco nabiera tempa
Mimo niedawnego rozczarowania, Camara udowodnił swoją dojrzałość taktyczną, dominując w środku pola przeciwko takim gwiazdom jak Fabian Ruiz, Joao Neves czy Vitinha. Jego wszechstronność pozwala mu na grę zarówno w roli defensywnego, jak i środkowego pomocnika, co czyni go idealnym celem dla Liverpoolu oraz Manchesteru City. Obie te ekipy poszukują graczy zdolnych do błyskawicznego pressingu i pełnej kontroli tempa gry, a Senegalczyk idealnie wpisuje się w ten profil.
Arsenal również nie zamierza odpuszczać, mimo że niedawno do zespołu dołączył Bruno Guimarães. Choć Manchester City wzmocnił drugą linię tego lata, co czyni ich ruch w najbliższym czasie mniej prawdopodobnym, to Liverpool od dawna monitoruje sytuację zawodnika po rezygnacji z szukania następcy Curtisa Jonesa. Chelsea z kolei wciąż utrzymuje kontakt z otoczeniem piłkarza, licząc na sfinalizowanie transferu w niedalekiej przyszłości, prawdopodobnie w 2027 roku.
Lamine Camara od momentu przenosin z FC Metz latem 2024 roku wyrósł na jedną z najciekawszych postaci w lidze francuskiej. W barwach Monaco rozegrał już 76 spotkań, w których miał bezpośredni udział przy 17 bramkach dla swojego zespołu. Tak solidne liczby w połączeniu z pokazem siły przeciwko mistrzom Francji sprawiają, że walka o jego podpis między angielskimi potęgami będzie jednym z głównych tematów nadchodzących miesięcy.
