Rafael Jódar sensacyjnie pożegnał się z US Open 2026 już w pierwszej rundzie turnieju. Rozstawiony z numerem 12. Hiszpan został całkowicie zdominowany przez sklasyfikowanego na 124. miejscu w rankingu ATP Bu Yunchaokete, przegrywając gładko 2-6, 1-6, 1-6. Prawdziwe emocje wybuchły jednak dopiero po meczu, gdy 19-letni tenisista starł się z jednym z reporterów.
Młody gwiazdor, który od początku sezonu na kortach ziemnych prezentował wybitną formę, nie potrafił znaleźć recepty na grę chińskiego rywala. Jódar aż siedmiokrotnie stracił własne podanie i w całym spotkaniu nie wypracował ani jednej szansy na przełamanie przeciwnika. Frustracja narastała, a sytuację pogorszyły opóźnienia spowodowane opadami deszczu oraz nagła zmiana rywala po wycofaniu się kontuzjowanego Thanasiego Kokkinakisa.
Spięcie na konferencji prasowej
Podczas spotkania z mediami atmosfera stała się gęsta, gdy jeden z dziennikarzy nawiązał do internetowych dyskusji na temat pękających sznurowadeł Hiszpana. Reporter zapytał, czy zawodnik obawia się, że mówienie o kondycji fizycznej zostanie odebrane jako szukanie wymówek. „To nie ma sensu” – uciął krótko Jódar, wyraźnie zirytowany drążeniem tematu, który nie miał wpływu na środowy wynik.
Jódar w Nowym Jorku nie chciał jednak o tym słyszeć, podkreślając, że tym razem sprzęt go nie zawiódł.
Hiszpan przyznał, że musi wyciągnąć lekcję z tej bolesnej porażki, by podobna sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości. „On grał lepiej ode mnie i to jest powód, dla którego dziś wygrał. Fizycznie czuję się dobrze” – podsumował 19-latek. Na ten moment zawodnik nie zna jeszcze swoich dalszych planów startowych i zamierza podjąć decyzję po konsultacjach ze swoim sztabem szkoleniowym.
